Euro 2012 w Gdańsku. Sposób na tańszy nocleg? Przypłyń własną łodzią!

Nawet pięć razy mniej mogą zapłacić kibice z Hiszpanii, Włoch, Chorwacji czy Irlandii za noc spędzoną w Gdańsku podczas Euro 2012. Warunek? Własny jacht i wolne miejsce w marinie.
Jak pisze portal trojmiasto.pl największym atutem przypłynięcia na mistrzostwa własnym jachtem może okazać się cena noclegu. Wynajęcie kwatery na czas trwania mistrzostw będzie kosztownym przedsięwzięciem. Za pokój w pensjonacie na obrzeżach Gdańska zapłacić będzie trzeba 250-450 zł za dobę, w śródmieściu ceny wynoszą nawet kilka tysięcy złotych.

Tymczasem cumowanie 8-metrową łodzią w sercu Gdańska to wydatek rzędu 50 zł na dobę.

- Oczywiście im większa jednostka, tym wyższa stawka, bo za metr bieżący jachtu naliczana jest opłata 6 zł za dobę - mówi trojmiasto.pl Grzegorz Pawelec z Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Gdańsku.

Na kibiców czekać też będą mariny w Sopocie i Gdyni. W kurorcie w ubiegłym sezonie nie było ustalonej stawki za metr, a ceny wahały się od 30 zł dla najmniejszych 6-metrowych łódek, do 120 zł za dobę dla jachtów dłuższych niż 12 metrów. Ponadto kibiców, którzy chcieliby spędzić nocleg na pokładzie czekają też dodatkowe koszty. Np. za podłączenie do prądu czy uzupełnienie wody pitnej. W Gdańsku i Gdyni trzeba będzie zapłacić też za prysznic (5 zł za każde 5 minut) oraz pranie i suszenie odzieży.

To jednak i tak nic, w porównaniu do cen w hotelach, które w centrum Gdańska żądają od kilkuset do kilku tysięcy zł za jedną noc!





Nocleg na jachcie to...