Sport.pl

Euro 2012. Hiszpanie o murawie na PGE Arenie. Sergio Busquets: To tak, jakby w koszykówce przesunąć linię rzutu za trzy

- Nie możemy szukać usprawiedliwienia po remisie z Włochami. Obok sprawy murawy nie wypada jednak przejść obojętnie. Nasza gra opiera się na szybkich podaniach, a bez odpowiedniego nawodnienia trawy taka taktyka kosztuje nas połowę sił więcej - mówi pomocnik reprezentacji Hiszpanii Sergio Busquets.
Murawa na stadionie w Gdańsku to przed czwartkowym meczem Hiszpanii z Irlandią gorący temat. Podkręcają go ci pierwsi, ponieważ właśnie w tym mieście mistrzowie świata i Europy rozgrywają wszystkie grupowe mecze Euro 2012. Trawa, która zgodnie z przepisami UEFA nie została polana przed meczem z Włochami (La Roja zremisowała 1:1), bo nie zgodził się na to Cesare Prandelli, mocno przeszkadzała Hiszpanom w grze szybkimi, krótkimi podaniami.

- Piłka spowalnia i nie pozwala nam minąć defensywy przeciwnika. Mam nadzieję, że w kolejnym meczu boisko będzie już sprzyjać szybkiej grze. Nie chcę, aby UEFA nam pomagała, ale ważnym jest, aby zająć się sprawą polewania boiska tuż przed meczem - uważa Busquets. - Zostawić tępą trawę na mecz piłkarski, to tak jakby w koszykówce przesunąć dalej od kosza linię rzutu za trzy punkty. Bardzo rozbolałoby to koszykarzy, poważ ten rzut miałby wciąż taką samą wartość - dodaje.

Więcej o:
Skomentuj:
Euro 2012. Hiszpanie o murawie na PGE Arenie. Sergio Busquets: To tak, jakby w koszykówce przesunąć linię rzutu za trzy
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX