Trener Atomu Trefl Sopot Adam Grabowski po meczu z Pałacem Bydgoszcz: Katastrofa w trzecim secie

Siatkarki Atomu Trefl Sopot wygrały we wtorek w pierwszym ćwierćfinałowym starciu Pucharu Polski z Pałacem Bydgoszcz 3:1. W przegranym secie zawodniczki popełniły 11 niewymuszonych błędów, co wytyka im ich trener Adam Grabowski.
Sopocianki wtorkową wygraną w Bydgoszczy z Pałacem przybliżyły się do turnieju Final Four Pucharu Polski. Udział w turnieju finałowym rozgrywek jest priorytetem dla klubu oraz trenera. Podopieczne trenera Grabowskiego były faworytkami tego meczu i od początku pokazały swoją siłę, wygrywając dwie pierwsze partie.

- Wygrane sety wyglądały naprawdę nieźle. Zawodniczki realizowały wszystkie przedmeczowe założenia, co widać było w grze naszego zespołu - oznajmił Grabowski. - To, co jednak moje siatkarki wyprawiały w trzecim secie, jest jakimś nieporozumieniem. Ten fragment meczu w naszym wykonaniu wyglądał katastrofalnie. Popełniliśmy aż 11 niewymuszonych błędów, tyle samo co w poprzednich dwóch setach razem wziętych. Nawet zawodniczki Pałacu były wyraźnie zaskoczone, że oddajemy im seta. To jest niedopuszczalne. Na szczęście dziewczyny w czwartej odsłonie meczu się skoncentrowały, dzięki czemu zwyciężyliśmy w całym spotkaniu - tłumaczył Grabowski.

Szkoleniowiec Atomu, analizując pojedynek z Pałacem, zadowolony jest z przerwy, którą zawodniczki miały po zakończeniu rundy zasadniczej Orlen Ligi. - Uważam, że ten czas wykorzystaliśmy naprawdę dobrze. W Bydgoszczy widać było świeżość, większą radość z gry. Siła fizyczna była już wcześniej na wysokim poziomie, jedynie utrzymaliśmy ten stan. Dużo pracy poświęciliśmy za to taktyce i komunikacji zespołu. Był to potrzebny czas, by w pełni przygotować się do Final Four Pucharu Polski, które jest naszym priorytetem - dodaje trener sopocianek.

Grabowski ze spokojem podchodzi do meczu rewanżowego, który odbędzie się w sobotę o godz. 16 w Hali 100-lecia w Sopocie.

- Spotkanie rozegramy "na maksa", nie będzie żadnych eksperymentów, mimo że jestem pewny awansu. Musimy wyjść w pełni skoncentrowani i zwyciężyć w minimum dwóch setach. Najistotniejszy jest finał i zrobimy wszystko, by w nim zagrać - dodaje.

Szkoleniowiec nie odczuwa różnicy, że rewanż rozegrany zostanie w Hali 100-lecia, a nie w Ergo Arenie. - Jak dla mnie nie ma to większego znaczenia. Oczywiście liczę, że nasi wierni kibice licznie pojawią się na naszym meczu i po wygranej wszyscy udamy się na derby [w sobotę o godz. 18 w Ergo Arenie odbędą się 19. koszykarskie derby Trójmiasta pomiędzy Treflem Sopot a Asseco Prokom Gdynia] - zakończył Grabowski.

Czy siatkarki Atomu zagrają w Final Four Pucharu Polski?Podyskutuj na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! »