Sport.pl

Bogusław Kaczmarek. Popieram wybory Adam Nawałki, szkoda mi Pawła Wszołka

- Selekcjoner przez 2,5 roku zebrał tyle materiału i miał takie kompendium informacji, że margines błędu przy powołaniach jest bardzo mały - uważa Bogusław Kaczmarek, trener drużyn ekstraklasy i współpracownik Leo Beenhakkera.
To właśnie ten szkoleniowiec wprowadził do ekstraklasy Pawła Dawidowicza, który znalazł się w trójce tych graczy, którzy nie znaleźli się w kadrze na Euro. - Za Thiago Cionkiem przemawia to, że grał w końcówce sezonu w Serie A w Palermo - przyznaje Kaczmarek. - Paweł Dawidowicz to przyszłość polskiej piłki. Mocny kandydat na pozycje nr 3 i 4. On grał regularnie, ale w 19. drużynie drugiej ligi portugalskiej. To powinien być zawodnik dla trenera Marcina Dorny na mistrzostwa Europy U21. Może na eliminacje mistrzostw świata.

Kaczmarek nie ma też wątpliwości, że wybór Mariusza Stepińskiego, a odstawianie Artura Sobiecha, to też trafny wybór. - Gracz Ruchu jest bardziej agresywny i dynamiczny. Bardziej szuka okazji na boisku, lepiej się pokazuje i nadaje do gry kombinacyjnej - uważa Kaczmarek.

Przy wyborze bramkarzy szkoleniowiec był jeszcze bardziej zdeterminowany. - Trójka Szczęsny, Boruc i Fabiański była poza zasięgiem Przemka Tytonia. Choć to mój piłkarz [w ekstraklasie zadebiutował, gdy Kaczmarek prowadził Górnika Łęczna w 2005 roku - przyp. red.], to taka jest prawda. Odpadł z rywalizacji choćby przez to, że spadł z Vfb Stuttgart z Bundesligi.

Kaczmarek żałuje, że w reprezentacji nie ma Pawła Wszołka, który podczas zgrupowania w Arłamowie doznał kontuzji. - Dałby dużo reprezentacji. Gdyby już wywalczył miejsce, to długo by go nie oddał - uważa Kaczmarek. - Czy ktoś jeszcze? Chyba nie. Adam Nawałka przez 2,5 roku dokonał selekcji, miał mnóstwo informacji, także myślę, że ograniczył margines błędu.



Tych pechowców Adam Nawałka nie zabiera na Euro 2016 [ZOBACZ]


Więcej o: