Sport.pl

Czesław Michniewicz przed meczem z Lechią Gdańsk: Benson? Może nas zaskoczyć

Przed sobotnim meczem Jagiellonii Białystok z Lechią Gdańsk trener białostoczan ma obawy przed nowym napastnikiem Lechii Fredem Bensonem. Michniewicz nie wie, czego może się spodziewać po zawodniku rodem z Ghany.
W wywiadzie udzielonym Dziennikowi Bałtyckiemu trener Jagiellonii odniósł się do stylu gry prezentowanemu przez Lechię. - Lechia gra w podobnym stylu jak w ubiegłym sezonie, skład jest prawie taki sam. Gdańszczanie prezentują otwartą i dynamiczną grę. Lechia nie jest gorsza niż w poprzednim sezonie. - chwali przeciwników Michniewicz. Zauważa również, że w przegranym 0:1 meczu Lechii z Polonią Warszawa na inaugurację ekstraklasy, gdańszczanie wcale nie byli gorsi od przeciwników. - Lechii zabrakło skuteczności po wyprowadzonych fajnych akcjach, czyli zupełnie jak nam w spotkaniu z Podbeskidziem. Może też lepszej decyzji sędziego, bo moim zdaniem Lechii rzut karny się należał w ostatniej minucie i wówczas mógłby być remis - zauważył trener nazywany kiedyś "polskim Mourinho".

W sobotnim meczu w drużynie Lechii zabraknie jej kapitana, który w meczu z Polonią ujrzał czerwoną kartkę po uderzeniu Łukasza Trałki. - To nie będzie miało znaczenia - zapewnia Michniewicz. - Wszyscy piłkarze są ważni, a Lechia ma szeroką kadrę. Nie skupiamy się na braku Surmy w Lechii, choć to z pewnością dobry piłkarz - zabezpiecza się szkoleniowiec. Zwraca jednak uwagę na Bensona, po którym tak naprawdę nie wie, czego się spodziewać. - Benson to element, którym Lechia może zaskoczyć w tym meczu. Trudno się przygotować, bo nic o nim nie wiemy. Wszyscy go chwalą, ale Lechia na wkomponowanie Bensona też potrzebuje czasu - zakończył Michniewicz.

Więcej o: