Sport.pl

Daniel Gołębiewski z Górnika Zabrze przed meczem z Lechią Gdańsk: Sprawdzimy, czy Niemcy nie zostawili czegoś w szatni

Przed sezonem uważany za duży talent Gołębiewski przeszedł z Polonii Warszawa do Górnika Zabrze. Ze swoim nowym klubem zagra w poniedziałek przeciwko Lechii Gdańsk na PGE Arenie. Jakie ma oczekiwania względem tego meczu?
Piłkarz udzielił wywiadu oficjalnej stronie gdańskiego klubu. Opowiedział, na czym polega siła Górnika, który kolejny raz spisywany był przed sezonem na pożarcie, a radzi sobie całkiem nieźle. - Wiadomo, że w ciągu tygodnia główne centrum dowodzenia zajmuje szkoleniowiec, który nakreśla plan taktyczny na mecz. On nami dyryguje, wie, co chce osiągnąć, a my później staramy się jedynie przenieść tę nabytą wiedzę na mecz - tłumaczy zawodnik. - Można więc powiedzieć, że wykonujemy pracę zbiorową, która daje bardzo dobre efekty. Ważne jest także to, że każdy w naszym zespole - niezależnie od tego, czy jest młody, czy bardziej doświadczony - gra w wypadku osiągnięcia dobrej formy. U trenera Nawałki nie występuje się za dawne boiskowe osiągnięcia. Gra w meczu ligowym jest rzeczywiście nagrodą za pracę wykonaną w tygodniu.

Górnik wygrał ostatnio dwa niezwykle ważne mecze w T-Mobile Ekstraklasie, z Lechem Poznań i GKS Bełchatów. Czy to oznacza, że klub z Zabrza będzie rewelacją sezonu? - Postaramy się, choć oczywiście za wcześnie na jakieś wnioski - zastrzega Gołębiewski. - Na razie możemy cieszyć się z tego, co osiągnęliśmy. Ale na pewno na wspomnianych zwycięstwach nie zamierzamy poprzestać. I chyba każdy już wie, że nie wolno nas lekceważyć.

W poniedziałek Górnik zagra na PGE Arenie i będzie korzystać z szatni, z której korzystała ostatnio... reprezentacja Niemiec. We wtorek zremisowali w Gdańsku z reprezentacją Polski 2:2. - Najpierw sprawdzimy, czy czegoś nie zostawili - śmieje się młody zawodnik. - A poważnie mówiąc, możliwość zaprezentowania się na takich obiektach jak w Gdańsku jest nagrodą za granie w piłkę. Cieszymy się, że możemy w takich wydarzeniach czynnie uczestniczyć. Mam nadzieję, że przyjdzie mnóstwo kibiców, a ci z nas, którzy nie są do obecności takiej liczby widzów przyzwyczajeni, może powinni w wolnych chwilach zacząć głośniej oglądać telewizję, by oswoić się z tumultem - zakończył wesoło obiecujący piłkarz.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o:
Skomentuj:
Daniel Gołębiewski z Górnika Zabrze przed meczem z Lechią Gdańsk: Sprawdzimy, czy Niemcy nie zostawili czegoś w szatni
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX