Napastnik Lechii Gdańsk Josip Tadić po meczu z Podbeskidziem Bielsko-Biała: To był okropny tydzień

Piłkarze Lechii Gdańsk w ciągu ostatnich siedmiu dni zagrali trzy spotkania: ligowe z Koroną Kielce i Podbeskidziem Bielsko-Biała oraz pucharowe z Limanovią Limanowa. Wszystkie przegrali, nie zdobywając ani jednej bramki. - To był okropny tydzień - przyznaje napastnik Lechii Josip Tadić.
- Przegraliśmy z Koroną, Limanovią i teraz z Podbeskidziem. Za każdym razem 0:1. Ciężko mi coś powiedzieć - mówił po meczu w Bielsku-Białej załamany Tadić. Jak podkreślił Chorwat teraz najważniejsze jest, by zespół razem próbował znaleźć wyjście z trudnej sytuacji. - Musimy być razem w tym trudnym dla nas czasie i starać się robić więcej dla osiągnięcia sukcesu, dla tego klubu - wyznał piłkarz Lechii w wywiadzie udzielonym portalowi SportoweFakty.pl.

Mecz z Podbeskidziem miał być dla Lechii szansą na odzyskanie twarzy pod kompromitującej porażce w Limanowej. Goście byli jednak bardzo nieporadni, przede wszystkim w ataku. Mimo to udało im się stworzyć stuprocentową sytuację, po której Tadić powinien zdobyć gola. Napastnik Lechii strzelił jednak obok bramki. - Oczywiście, nie strzeliłem bramki, jednak nie miałem za bardzo okazji ku temu. A jak dostawałem piłki, to za mocne, aby do nich dojść. Cały zespół miał może jedną dogodną, stuprocentową okazję strzelecką. Nie myślę więc, że to jest jakiś problem związany ze mną - tłumaczył po meczu Tadić. - Jeśli miałbym jakieś dogodne okazje, to myślę że bym strzelił bramkę. Przy jednej z sytuacji dostałem za szybką piłkę i nie miałem czasu na reakcję - przyznał Chorwat.

W tym sezonie gdańszczanie zupełnie nie przypominają zespołu sprzed roku, kiedy grali szybko i finezyjnie. Niejednokrotnie porównywano ich do słynnej Barcelony. Teraz w ich poczynaniach wkradł się chaos, nad którym nie potrafi zapanować szkoleniowiec Lechii Tomasz Kafarski. Recepty na poprawę nie widzi również Tadić. - Ja jestem tylko piłkarzem i muszę grać na boisku, a trener powie mi, co trzeba zrobić, aby było lepiej - mówi otwarcie zawodnik Lechii.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »