Sport.pl

Po co Abdou Razack Traore z Lechii Gdańsk w ogóle zagrał z Bełchatowem?

Gwiazda ubiegłorocznych rozgrywek i bezapelacyjnie najlepszy piłkarz Lechii Gdańsk jest w obecnym sezonie cieniem samego siebie. W meczu Lechii z Bełchatowem (0:0) wszedł na ostatni kwadrans i... nie pokazał niczego. Czemu zatem w ogóle pojawił się na murawie?
Na pomeczowej konferencji trener Lechii Tomasz Kafarski przyznał, że Traore wszedł na murawę pomimo, że był bardzo przeziębiony i przed meczem miał... aż 38 stopni gorączki. - Wczoraj słaniał się z 38-stopniową gorączką i ledwo udało nam się go postawić na nogi - wyjaśnił Kafarski. - Wydaje mi się, że to była błędna decyzja. Można było dać mu się wykurować i wprowadzić innego piłkarza, który na pewno nie wniósłby tak mało jak Razack, a dołożyłby jeszcze troszeczkę serca i zaangażowania. Na pewno jestem z występu Razacka bardzo niezadowolony - oceniał szkoleniowiec. - Może ma coś na swoje usprawiedliwienie, ale bardziej winię siebie, że nie podjąłem bardziej radykalnej decyzji i nie dałem szansy innemu piłkarzowi, który przez te 15 minut pokazałby więcej - kajał się Kafarski.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: