Sport.pl

Polska szkoła bramkarska ma nową perłę? To Wojciech Pawłowski z Lechii Gdańsk!

18-letni bramkarz Lechii występem z GKS Bełchatów udowodnił, że debiut w T-Mobile Ekstraklasie jak najbardziej mu się należał. Gdy gdańscy kibice zamykali już oczy, by nie widzieć goli strzelanych Lechii, Pawłowski bronił w niemożliwych wręcz sytuacjach. Co o meczu i swojej postawie sądzi sam zainteresowany?
Młodziutki bramkarz, który dopiero w styczniu tego roku osiągnął pełnoletność, nie spodziewał się, że w meczu z Bełchatowem będzie miał aż tyle sytuacji, w których będzie musiał się wykazać. - Ale to też dobrze dla mnie, że miałem te sytuacje i mogłem się wykazać, może dzięki temu trener Kafarski zaufa mi na sto procent. Tak abym mógł zagrać w kolejnym meczu? - zastanawia się bohater wieczoru.

Pawłowski pokazał się ze świetnej strony zwłaszcza w sytuacjach sam na sam z Pawłem Buzałą, byłym zawodnikiem Lechii. Takich było aż trzy, a za każdym razem obronną ręką wychodził z nich właśnie gdański golkiper. - Trener powiedział mi, że mam przy jego strzałach czekać do końca. Posłuchałem się no i obroniłem - zauważa skromnie.

Dla osiemnastolatka był to więc wymarzony debiut. Jego szczęście, jak sam uważa, to jak trafienie "szóstki" w totolotka. - Grałem przy ostatniej kumulacji, gdy do wygrania było ponad 50 mln złotych, ale trafiłem całą. dwójkę. Ale ten mecz z Bełchatowem, to jak trafienie szóstki - cieszył się Pawłowski po meczu.

Czy obiecujący golkiper ma szansę na zadomowienie się w bramce Lechii na dłużej? - Wszystko będzie zależało od tego jak będzie wyglądała sytuacja po powrocie Sebastiana Małkowskiego - zaznacza Pawłowski.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: