Sport.pl

Echa remisu Lechii Gdańsk z GKS Bełchatów na PGE Arenie. Goście chcieli tu wygrać!

Według Grzegorza Barana, pomocnika GKS Bełchatów, punkt zdobyty w meczu z Lechią jest cenny. Choć pozostaje niedosyt...
Baran przed meczem z Lechią wziąłby remis w ciemno. Ale już po ostatnim gwizdku nie ukrywał, że zwycięstwo było naprawdę blisko. - Powiem tak troszkę dwuznacznie, bo w naszej sytuacji to wiadomo, że każda zdobycz punktowa jest niezmiernie ważna. Nie ma się co oszukiwać. Gramy o utrzymanie, jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli i mieliśmy tylko cztery punkciki przed meczem z Lechią. W każdym meczu musimy walczyć o jakikolwiek punkt. Po tej długiej serii porażek chociaż ten jeden punkt cieszy. Myślę, że nie zawiedliśmy dzisiaj naszą grą. Stworzyliśmy kilka sytuacji... - powiedział pomocnik Bełchatowa wspominając sytuacje Pawła Buzały sam na sam z bramkarzem gospodarzy Wojciechem Pawłowski. - No tak... Miał kilka dogodnych sytuacji, trzy razy wychodził sam na sam. Ale co zrobić, Paweł wrócił po długiej kontuzji. Chciał się przed swoją publicznością pokazać jak najlepiej, ale mu się to nie udało. Jestem pewny, że w następnym meczu to odda. Dzisiaj akurat nie strzelił. Myślę, że w następnych strzeli - zapewnia pomocnik.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: