Sport.pl

Kibic chce... poprowadzić Lechię Gdańsk przeciwko Zagłębiu i Lechowi. I zapłaci z własnej kiesy, jeśli przegra!

Znany w kręgu gdańskich kibiców Edwin Kuffel zaoferował oficjalnie chęć objęcia stanowiska trenera Lechii Gdańsk. Oferuje też wzięcie odpowiedzialności finansowej za wyniki. - Potrzebny będzie jedynie figurant posiadający licencję trenerską - twierdzi Kuffel.
Marne wyniki Lechii w tym sezonie sprawiają, że coraz więcej kibiców z Gdańska żąda zmian w sztabie trenerskim klubu. Jednym z nich jest 30-letni Kuffel, od dziecka kibic biało-zielonych. Wobec słabych wyników osiąganych przez podopiecznych trenera Tomasza Kafarskiego, zaoferował zastąpienie 36-letniego szkoleniowca... sobą.

- Mam kandydata, który od trenera Kafarskiego jest młodszy, bardziej perspektywiczny, bardziej związany z Lechią, na pewno emocjonalnie i do tego zdecydowany pracować za darmo. Mówię o sobie - reklamuje swoją kandydaturę Kuffel w felietonie napisanym dla portalu Trojmiasto.pl. I przechodzi do sedna. - Oficjalnie zgłaszam więc swoją kandydaturę do poprowadzenia Lechii w charakterze trenera w dwóch najbliższych meczach: wyjazdowym z Zagłębiem Lubin oraz z Lechem Poznań na PGE Arenie. Potrzebny będzie jedynie figurant posiadający licencję trenerską - tłumaczy.

Kibic na stanowisku trenera. Szaleństwo, czy metoda? - podyskutuj na fejsie Trójmiasto.Sport.pl »


Co ciekawe, odważny kibic zadeklarował, że w wypadku porażki weźmie na siebie całą odpowiedzialność. Również finansową. - Jeśli przegram, wpłacę do kasy klubu równowartość premii, jaką za ewentualne zwycięstwo otrzymuje trener Kafarski. Dla mnie to astronomiczna kwota, jednak uważam, że warto ją zaryzykować, by uzmysłowić właścicielowi klubu, Andrzejowi Kucharowi, jak wielki popełnia błąd trzymając Kafarskiego na stanowisku. - mówi całkiem poważnie Kuffel.

Kibic proponuje też oryginalną formę ukarania zawodników, którzy jego zdaniem nie przyłożą się do meczów. - Tacy z Lubina będą wracać autokarem z kibicami, lub pieszo. Z kolei ci, którzy będą obijać się na treningach, następne spotkanie z Lechem Poznań spędzą w kibicowskim młynie, dopingując swoich kolegów - zapowiada. - Spodziewam się owocnej współpracy - kończy.

Zapędy kibica ostudziła jednak sama Lechia. - Pan Kuffel nie poprowadzi naszej drużyny. Nie jest to możliwe z formalnego punktu widzenia - wyjaśnił Michał Lewandowski, rzecznik prasowy Lechii. ?

Pełny felieton Kuffela znajdziesz TUTAJ

Jak powinno się traktować propozycję Edwina Kuffela?
Więcej o:
Skomentuj:
Kibic chce... poprowadzić Lechię Gdańsk przeciwko Zagłębiu i Lechowi. I zapłaci z własnej kiesy, jeśli przegra!
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX