Sport.pl

Hubert Wołąkiewicz z Lecha Poznań przed meczem z Lechią Gdańsk: Nie żywię urazy do kibiców

Dla obrońcy Lecha Poznań Huberta Wołąkiewicza sobotni mecz na z Lechią Gdańsk na PGE Arenie będzie drugim spotkaniem, jakie zagra przeciwko swojemu byłemu zespołowi. Swojego pierwszego występu przeciwko Lechii Wołąkiewicz nie wspomina najlepiej. Nie dość, że Lech przegrał 1:2, to jeszcze kibice przez cały mecz obrzucali go wyzwiskami.
Środkowy obrońca Lecha ma świadomość, że sobotnie spotkanie będzie zupełnie inne od tego sprzed pięciu miesięcy. Wtedy Lechia była na fali, biła się o miejsce dające prawo gry o europejskich pucharach, zaś "Kolejorz" przeżywał poważny kryzys. Teraz sytuacja jest zgoła odmienna. - My prezentujemy się obecnie dojrzalej, a zajmowana pozycja lidera tabeli nastraja nas optymistycznie - stwierdził Wołąkiewicz w wywiadzie udzielonym gazecie gdańskiego klubu "Lechista". Piłkarz Lecha liczy na wygraną w Gdańsku, ale spodziewa się trudnego spotkania. - Wiemy, że Lechia nam łatwo nie odpuści. Gdańszczanie mieli swoje problemy, przełamali się ostatnio w Lubinie i zechcą udowodnić kibicom, że nie był to jednorazowy wyskok - uważa Wołąkiewicz, który zaznacza jednocześnie, że i Lech ma sporo atutów, które może wykorzystać w sobotę. Przede wszystkim w osobie Artioma Rudneva, który w tym sezonie strzelił już 14 bramek w ekstraklasie. Wołąkiewicz podkreśla jednak, że siła Lecha to nie tylko Rudnev, ale również gra zespołowa. - Mamy wielu piłkarzy o wysokich umiejętnościach i ich sumę staramy się sprzedać na boisku - wyjaśnia 26-letni zawodnik Lecha. Jednym z tych graczy, który wyróżnia się w zespole "Kolejorza" jest właśnie Wołąkiewicz. - Staram się wykonywać swój zawód najlepiej jak potrafię, ale od ocen są inni. Na pewno każda miła uwaga cieszy, jednak nie spoczywam na laurach - przyznaje skromnie stoper poznańskiego zespołu.

Obrońca Lecha bardzo cieszy się z faktu, że będzie mógł zagrać na PGE Arenie. Były piłkarz Lechii miał okazję poczuć atmosferę nowego stadionu gdańskiej drużyny przy okazji meczu Polska - Niemcy. W sobotę będzie mógł doznać tych samych emocji już na boisku. Czy obrońca Lecha nie boi, że radość z gry na PGE Arenie odbiorą mu kibice, którzy tak jak w poprzednim meczu, obrażali Wołąkiewicza za każdym razem kiedy był przy piłce? - Nie żywię do nich urazy z tego powodu - podkreśla piłkarz. - Tym bardziej, że takie sytuacje jeszcze bardziej mnie mobilizują.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: