Sport.pl

Łukasz Surma z Lechii Gdańsk: Z Lechem Poznań trzeba zagrać jak w zeszłym sezonie

W sobotę o godz. 18 na PGE Arenie Lechia Gdańsk podejmować będzie lidera ekstraklasy Lecha Poznań. Gdańszczanie zrobią wszystko, by ich niezdobyta do tej pory twierdza, po meczu z Lechem również taką pozostała. Postara się o to kapitan Lechii Łukasz Surma.
Recepta na sukces w spotkaniu z poznaniakami jest prosta. - Potencjał piłkarski zespołu z Poznania jest naprawdę bardzo duży. Tak samo jednak było w poprzednim sezonie, a jednak wygraliśmy z Lechem 2:1. Teraz trzeba to powtórzyć - zdradza Surma w wywiadzie udzielonym Dziennikowi Bałtyckiemu.

Do meczu z Lechem Lechia przystąpi w bardzo dobrych nastrojach. Gdańszczanie wygrali bowiem w poprzedniej kolejce arcyważny mecz z Zagłębiem Lubin, co więcej do pełni dyspozycji zdaje się wracać lider Lechii z poprzedniego sezonu Abdou Razack Traore. Czy reprezentant Burkina Faso pomoże Lechii w starciu z "Kolejorzem"? - To czołowy zawodnik. Musi być w formie i grać z pełnym zaangażowaniem, a wtedy jest naszym dużym atutem - przyznaje Surma. Kapitan Lechii podkreśla jednak, że gdański zespół to nie tylko Traore. W świetnej formie są także młodzi zawodnicy - bramkarz Wojciech Pawłowski i Rafał Janicki, który w Lubinie pierwszy raz w karierze zagrał na prawej stronie defensywy i według Surmy jest teraz najlepszym zawodnikiem Lechii na tej pozycji.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


W Gdańsku mają jednak również powody do zmartwień. Z Lechem nie będą mogli zagrać kontuzjowani Mateusz Machaj i Ivans Lukjanovs. - Musimy radzić sobie w każdej sytuacji, również bez zawodników kontuzjowanych - wyjaśnia Surma.

Sobotnie spotkanie będzie świętem na PGE Arenie. Spodziewanych jest blisko 30 tysięcy kibiców. Swoich piłkarzy ma również dopingować dwutysięczna grupa kibiców z Poznania. Atmosfera będzie gorąca. - Ja się cieszę, bo to bardziej mobilizuje - mówi Surma. - Zapowiada się prawdziwe piłkarskie widowisko.

Więcej o: