Sport.pl

Jedna z największych pomyłek transferowych Lechii Gdańsk. Wart 300 tys. euro Aleksandr Sazankow ponownie uszkodził kolano

Kiedy pojawiał się w Lechii Gdańsk pod koniec letniego okienka transferowego w 2010 roku miał być zbawieniem dla przedniej formacji biało-zielonych. Od tego czasu Aleksandr Sazankow znacznie więcej minut spędził na leczeniu kontuzji niż z piłką przy nodze.
Kolejnego urazu 27-letni napastnik nabawił się podczas towarzyskiego meczu z Żalgirisem Wilno. Białorusin poczuł wówczas ból w kolanie. Od tamtej pory (mecz z Żalgirisem odbył się 8 października) nie trenuje z drużyną. Sazankowa skierowano na badania, a one wykazały uraz w prawym kolanie. W związku z tym Białorusin musi poddać się zabiegowi, który wykluczy go z gry na kilka miesięcy.

- Najprawdopodobniej zabieg zostanie przeprowadzony już na początku listopada - mówi dla lechia.pl Robert Dominiak, trener odnowy biologicznej Lechii.

Sazankow wyrasta więc na jeden z największych niewypałów transferowych w historii gdańskiego klubu. W tym sezonie zagrał jedynie przez 25 min. w meczu z ŁKS Łódź oraz dwukrotnie w III-ligowych rezerwach Lechii. W całym poprzednim sezonie Białorusin wystąpił w ekstraklasie w zaledwie dziewięciu meczach (na boisku spędził tylko 182 min!) i strzelił jedną bramkę.

Warto dodać, że przed poprzednim sezonem Lechia zapłaciła za Sazankowa 300 tys. euro pomimo tego, iż już wtedy było wiadomo, że piłkarz ma zrujnowane kolano.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o:
Skomentuj:
Jedna z największych pomyłek transferowych Lechii Gdańsk. Wart 300 tys. euro Aleksandr Sazankow ponownie uszkodził kolano
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX