Powrót po roku. Niedoszły piłkarz Lechii Gdańsk Emmanuel Olisadebe gotowy do gry w Grecji

Emmanuel Olisadebe wrócił do normalnych treningów i w weekend powinien wystąpić w meczu II ligi greckiej w barwach AGS Vyzas Megara.
Właśnie mija rok od czasu kiedy Olisadebe rozegrał ostatni oficjalny mecz - było to jeszcze w Chinach. Potem były reprezentant Polski szukał klubu i pod koniec czerwca wylądował w Gdańsku na testach w Lechii. Przez kilka dni było o głośno o nim i o Lechii w całym kraju. - Niektórzy piłkarze boją się testów, a on pokazał że nawet zawodnik z takim nazwiskiem i z taką przeszłością może przyjechać i starać się o angaż w Lechii - chwalił Olisadebe trener Lechii Tomasz Kafarski. Olisadebe zagrał w jednym sparingu Lechii i miał dojechać na obóz przygotowawczy biało-zielonych. Ostatecznie Lechia zrezygnowała jednak z angażu i o Olisadebe słuch znowu zaginął. W końcu "wypłynął" w Grecji (ma dom koło Aten) i podpisał kontrakt z II-ligowym AGS Vyzas Megara. Dotąd jednak nie grał, bo znów miał problemy zdrowotne. Niedawno przeszedł zabieg czyszczenia kolana, ale jak podają greckie media teraz jest już zdrowy, trenuje z pełnym obciążeniem i choć nie jest gotowy na pełne 90 minut to w weekend powinien zadebiutować w nowym klubie.

Niedługo będzie więc wiadomo czy Lechia postąpiła słusznie rezygnując z Olisadebe. Być może opłaciłaby się cierpliwość, bo gdańszczanie cały czas mają problem z napastnikami. Dwaj nowi - Fred Benson i Josip Tadić - razem strzelili tylko jednego gola i Lechia jest najsłabsza w lidze pod względem strzelonych bramek.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »