Kapitan Lechii Gdańsk Łukasz Surma: Każdy z nas powinien dokonać rachunku sumienia

- Zdobyliśmy 13 punktów i to nie jest powód do śmiechu. Za chwilę możemy wygrać kilka meczów z rzędu i optymizm wróci - mówi kapitan Lechii Gdańsk Łukasz Surma.
Po ostatnim, przegranym 0:1 meczu ze Śląskiem we Wrocławiu, kapitan Lechii przyznał, że nie wyklucza takiej możliwości, iż zespół z Gdańska będzie musiał zacząć martwić się o utrzymanie.

- To zdanie to nie wyraz zwątpienia, ale właśnie troski o drużynę, za którą jako kapitan czuję się szczególnie odpowiedzialny - mówi Surma w wywiadzie udzielonym "Przeglądowi Sportowemu".

Przed sezonem piłkarzom Lechii wyznaczono ambitne cele. Podopieczni Tomasza Kafarskiego mieli bić się o najwyższe pozycje w lidze, które dałyby możliwość udziału w europejskich pucharach. Tymczasem drużyna od początku rozgrywek zawodzi. W 12 spotkaniach zdobyła tylko 13 punktów. Co więcej, strzeliła zaledwie sześć goli - obok Cracovii najmniej w całej lidze. Kapitan Lechii wierzy jednak, że biało-zielonym uda się przełamać niekorzystną passę.

- Za chwilę możemy wygrać kilka meczów z rzędu, złapać dobrą serią i optymizm wróci - mówi z nadzieją Surma.

Kto zatem powinien poderwać drużynę i tchnąć w nią nowego ducha?

- Jeśli nie ma zwycięstw, to każdy z nas powinien dokonać własnego rachunku, zastanowić się, co czynił źle i zrobić wszystko, aby te mankamenty wyeliminować - deklaruje Surma. - Siłą drużyny powinien być kolektyw - dodaje.

W sobotę o godz. 18 Lechia zagra na PGE Arenie z Widzewem Łódź.

Dyskutuj z ludźmi, a nie z nickami - odwiedź profil Trójmiasto.Sport.pl na Facebooku »


Więcej o: