Lechia Gdańsk, czyli najlepsza defensywa i najgorsza ofensywa ligi

Niezła obrona to za mało. 6 strzelonych goli, 8 straconych - to daje Lechii Gdańsk tylko 13.miejsce w tabeli ekstraklasy.
Fatalna skuteczność sprawia, że obrońcy Lechii nie cieszą się z nietraconych bramek. Za brak zwycięstw nie winią jednak ofensywnych piłkarzy, ale czują się także za to odpowiedzialni. - Cały zespół gra dobrze w obronie i cały zespół gra słabo w ataku. Ta niemoc siedzi nam w głowach. Staramy się, ale nic nam nie wychodzi. Myślałem sobie, żeby piłka wpadła do bramki chociaż po rykoszecie, przypadkowo. Na pewno byśmy się wtedy odblokowali. Teraz siedzimy w szatni jak po porażce - powiedział po meczu z Widzewem obrońca Lechii Sergejs Kożans.