Trenerzy się zmieniają, a Piotr Wiśniewski wciąż w Lechii Gdańsk

Piotr Wiśniewski trafił do Lechii Gdańsk w 2005 roku. W ciągu sześciu lat był on świadkiem wymiany pięciu trenerów. - U nowego trenera każdy ma czystą kartę i zaczyna od zera - mówi dla lechia.pl napastnik biało-zielonych.
Wiśniewski wystąpił w tym sezonie w 12 z 13 meczów Lechii. Sześć z nich rozpoczynał w pierwszej "11', dwukrotnie w ogóle nie schodził z boiska. Jego bramki w meczach z Wisłą Kraków (wygrana Lechii 1:0) i Górnikiem Zabrze (wygrana Lechii 2:1) przyczyniły się znacząco do dorobku punktowego gdańszczan. W sumie Wiśniewski strzelił 33 proc. wszystkich bramek Lechii w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy.

- Nie liczy się to, co było wcześniej. Każdy z nas ma równe szanse u nowego trenera i ma szansę wywalczyć miejsce w składzie. Podczas najbliższych treningów będę chciał pokazać się z jak najlepszej strony, by trener dał mi szansę pograć w większym wymiarze czasowym - mówi dla oficjalnej strony klubu Wiśniewski.

Lechia, to najmniej skuteczna drużyna ligi (6 strzelonych bramek), jednocześnie posiadająca najlepszą defensywę (8 straconych bramek). Z drużyn T-Mobile Ekstraklasy jeszcze tylko ostatnia Cracovia strzeliła w tym sezonie mniej niż 10 goli - 7.

- Na pewno nowy trener coś zmieni w naszej grze. Mam nadzieję, że zmiany będą na lepsze, zaczniemy strzelać bramki i wygrywać. Musimy wrócić na miejsce w lidze, które jest nam należne. Przełamanie w szybkim czasie dodałoby nam też wiary w nasze umiejętności - twierdzi Wiśniewski.