Sport.pl

Łukasz Surma z Lechii Gdańsk: Sama zmiana trenera nie wystarczy

- Sam impuls w postaci zmiany trenera nie wystarczy. Musi być coś więcej - mówi kapitan Lechii Gdańsk Łukasz Surma.
Lechia od kilku dni trenuje już pod okiem nowego trenera Rafała Ulatowskiego, który zastąpił zwolnionego Tomasza Kafarskiego.

- Jak zawsze przy zmianie trenera, ciśnienie w drużynie jest podniesione, każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony, każdy ma czysta kartę - mówi na stronie lechia.pl Surma. - Po pierwszych zajęciach da się wyczuć, że drużyna się nie poddała i będziemy walczyli do upadłego o zaufanie tych wszystkich, którym dobro Lechii leży na sercu. Jestem optymistą co do naszej przyszłości.

Surma wymienia dwie rzeczy, którego jego zdaniem są w tej chwili dla Lechii najważniejsze.

- Po pierwsze z całych sił musimy jak najszybciej starać się wdrażać nowe koncepcje trenera w życie. Po drugie jeszcze raz trzeba podziękować trenerowi Kafarskiemu. Chcę to zrobić w imieniu swoim i drużyny. Na jego pracę trzeba patrzeć przez pryzmat całego okresu, a nie tylko ostatnich miesięcy, gdzie coś się popsuło - mówi na lechia.pl Surma.

Kapitan gdańskiej drużyny dodaje też, że sama zmiana trenera nie wystarczy, aby zespół nagle zaczął grać lepiej: - Musi być coś więcej. Sam impuls w postaci zmiany nie wystarczy. To może dać efekt na jeden, dwa mecze, a to za mało. Musimy jak najszybciej znaleźć wspólny język, taktykę dopasowaną do profilu drużyny i iść pozytywną serią.

Więcej o: