Sport.pl

Josip Tadić: W Lechii był strach. Teraz będzie lepiej

- Wszystko siedzi w naszych głowach i jak dotąd nie potrafiliśmy myśleć pozytywnie. Teraz to się zmienia. W drużynie panował jakiś strach przed grą, przed stwarzaniem sytuacji i wierzę w to, że wreszcie nadejdą zmiany - mówi napastnik Lechii Josip Tadić.
- Każdy trener wprowadza do zajęć swoje własne metody. Myślę, że to będzie dla nas bardzo pozytywne - mówi w rozmowie z portalem sportowefakty.pl napastnik Lechii. - Zobaczymy w jakim kierunku poszliśmy na najbliższym meczu z Legią. To jeden z najlepszych zespołów w Polsce, jednak fajnie się gra przeciwko takim rywalom i uważam, że będzie dobrze. Nie osiągaliśmy dobrych rezultatów, a w piłce nożnej normalnością w takim wypadku jest zmiana trenera, gdyż ciężko zmienić kilkunastu zawodników. Jesteśmy piłkarzami i musieliśmy to zaakceptować, żeby skupić się na treningach i na wygranych w kolejnych meczach.

Chorwat, który przychodził do Lechii rozwiązać problem z napastnikami, sam stał się kłopotem.

- To prawda, jeszcze nie udało mi się strzelić bramki mimo, że miałem na to szanse. Trzeba jednak przyznać, że nie stwarzamy podczas meczów zbyt wielu okazji do strzelenia bramek i to nasz największy problem. Wierzę, że w Warszawie będzie z tym lepiej. Jestem napastnikiem i chcę strzelać bramki - kryguje się piłkarz Lechii. - Wszystko siedzi w naszych głowach i jak dotąd nie potrafiliśmy myśleć pozytywnie. Teraz to się zmienia. W drużynie panował jakiś strach przed grą, przed stwarzaniem sytuacji i wierzę w to, że wreszcie nadejdą zmiany. Jak nabierzemy pewności siebie, to będzie tylko lepiej

Więcej o: