Sport.pl

Trener Lechii Gdańsk Rafał Ulatowski: Spotkały się dwa ciała...

- Spotkały się dwa ciała, które w tym samym miejscu swojej drogi stać na dokonanie większych osiągnięć niż dotychczas - mówi nowy trener Lechii Gdańsk Rafał Ulatowski. Były asystent Leo Beenhakkera wraca do prowadzenia drużyny ligowej po roku przerwy.
Nowy trener Lechii po raz ostatni prowadził drużynę w ekstraklasie w październiku 2010. Wówczas został zwolniony z Cracovii, w której w 10 spotkaniach poniósł osiem porażek. Ulatowski nie uważa jednak tego czasu za stracony. - Uważam, że ten rok bardzo mi się przydał. Dojrzałem życiowo i mam nadzieję, że również trenersko - mówi szkoleniowiec Lechii w wywiadzie udzielonym Przeglądowi Sportowemu. Dla Ulatowskiego prowadzenie gdańskiej drużyny może być okazją do przypomnienia o swoim istnieniu i powrotu do "dużej" piłki. - Spotkały się dwa ciała, które w tym samym miejscu swojej drogi stać na dokonanie większych osiągnięć niż dotychczas. To, że moja przerwa w zawodzie trenera trwała rok, było moją świadomą decyzją - podkreśla Ulatowski. - Wierzę, że wykorzystałem ten czas na pogłębienie swojej wiedzy, warsztatu trenerskiego i wypracowanie filozofii trenerskiej - dodaje.

Jego nowe, świeże spojrzenie na futbol może pomóc Lechii w wydobyciu się z kryzysu. Drużyna nie wygrywa meczów, ma również olbrzymie kłopoty ze zdobywaniem bramek. - Widać, że kuleje nam ofensywa. Mocną stroną jest za to gra w defensywie. Muszę zachować proporcje i znaleźć klucz. Raczej do głów tych piłkarzy niż ich umiejętności. Tutaj widzę najważniejsze zadanie - mówi trener Lechii. - Zmienić dziś mogę mentalność piłkarzy. Na razie nie możemy wymieniać zawodników, bo okno transferowe jest zamknięte. Chcę przekonać tych, którzy są do rozgrywania akcji w trochę inny sposób niż dotychczas. Z treningu na trening widzę, że rozumieją, o co mi chodzi - kończy Ulatowski.

Cały wywiad z trenerem Lechii Gdańsk Rafałem Ulatowskim przeczytasz TUTAJ

Więcej o: