Małkowski zniesiony na noszach, wstrząśnienie mózgu. "Ma już kontakt z rzeczywistością"

W 84. minucie Legia strzeliła Lechii trzecią i ostatnią bramkę. Była to też ostatnia w tym meczu interwencja bramkarza Lechii Sebastiana Małkowskiego, bowiem kilka minut po starciu ze strzelcem bramki Miroslavem Radoviciem golkiper gdańszczan osunął się na murawę...
Małkowski został przy bramce Radovicia trafiony przez niego kolanem w głowę. Najpierw chciał kontynuować grę, ale po kilku minutach bezwładnie osunął się na murawę i został zniesiony na noszach. Chwilę później był już w karetce i z podejrzeniem wstrząśnienia mózgu został odwieziony do szpitala. Konieczne bowiem było wykonanie niezbędnych badań.

Bramkarzowi Lechii wykonano tomografię komputerową kręgosłupa oraz głowy. - Sebastian ma już co prawda kontakt z rzeczywistością, ale nadal kręci mu się w głowie - potwierdził kierownik Lechii Jarosław Pajor.