Łukasz Surma z Lechii Gdańsk: Nam zabrakło pewności, Legia ma szansę na tytuł

- Wyszliśmy na boisko z Legią i pojawił się brak pewności siebie. Nie było komu wziąć na siebie odpowiedzialności. Mamy 14 punktów, 3 mecze z rzędu u siebie, w tym szukamy nadziei, że uda się przełamać - mówi dla Przeglądu Sportowego pomocnik Lechii Gdańsk Łukasz Surma.
W miniony weekend Lechia przegrała na wyjeździe z Legią Warszawa 0:3.

- W pewnym momencie było już tak dramatycznie, że mogliśmy przegrać jeszcze wyżej. Zastanawiałem się, jak my z tą drużyną w tamtym sezonie mogliśmy wygrać dwa razy. Nie ma się co oszukiwać, dzisiaj to już inna Legia i Lechia - twierdzi dla PS Surma.

Pomimo zmiany szkoleniowca (Tomasza Kafarskiego zastąpił Rafał Ulatowski) gra biało-zielonych nie uległa zmianie. Legia niemal przez całe spotkanie był stroną przeważającą, a to sprawiło, że po 14. kolejkach gdańszczanie są tylko punkt nad strefa spadkową. Do tego mają zdecydowanie najgorszą ofensywę w lidze - 6 strzelonych bramek. Po meczu w Warszawie stracili za to miano drużyny najlepiej broniącej (odebrała je Lechii właśnie Legia).

- Brakuje nam animuszu w ataku, ale to dotyczy całego zespołu, a nie tylko formacji ofensywnych. Wszyscy chwalili nas za grę w obronie, ale ta mała liczba straconych bramek wynikała z tego, że broniliśmy w siedmiu - dodaje Surma.