Czy Abdou Razack Traore wróci na mecz Lechii Gdańsk z Ruchem Chorzów?

Trener Lechii Gdańsk Rafał Ulatowski liczył na to, że w najbliższym meczu z Ruchem Chorzów będzie miał do dyspozycji Abdou Razacka Traore i Ivansa Lukjanovsa. Ich występ w tym spotkaniu jest jednak niepewny.
Biało-zieloni od początku sezonu mają ogromne problemy ze strzelaniem bramek, co gorsza choroba pogłębia się z każdym tygodniem. W ostatnich dziewięciu meczach (liga plus Puchar Polski) zdobyli tylko jednego gola. Gdyby nie trafienie Marcina Pietrowskiego w spotkaniu z Zagłębiem Lubin ich post bramkowy wynosiłby już dokładnie 818 minut! Bardzo blado wyglądają również ofensywne dokonania Lechii na PGE Arenie, gdzie biało-zieloni nie zdobyli gola od trzech spotkań (bezbramkowe remisy z GKS Bełchatów, Lechem Poznań, Widzewem Łódź). W debiucie Ulatowskiego (z Legią Warszawa) Lechia znów prezentowała się w ataku gorzej niż mizernie. Lekarstwem na ten marazm miał być powrót do składu Traore i Lukjanovsa. Ten pierwszy pauzował w Warszawie za kartki, ale i tak w spotkaniu z Legią by nie zagrał, gdyż ze zgrupowania reprezentacji Burkina Faso wrócił z urazem mięśnia nogi. - Dobrze, że gramy z Ruchem dopiero w poniedziałek, jest więc szansa, że Abdou dojdzie do pełni sił. Pewności jednak nie mam - mówi Ulatowski. Gorzej wygląda sytuacja z Lukjanovsem, który pauzuje już od pięciu kolejek, a do gry wróci najszybciej na mecz z Polonią Warszawa (2 grudnia).