Piłkarz Lechii Gdańsk Marko Bajić w tym roku już nie zagra

Marko Bajić z Lechii Gdańsk po raz ostatni w meczu ligowym zagrał jeszcze w poprzednim sezonie (25 maja z Widzewem Łódź), ale - choć trenuje już z całym zespołem - na powrót na boisko będzie musiał poczekać do wiosny przyszłego roku.
Bajić to największy pechowiec w zespole Lechii. Od kiedy przyszedł do Gdańska (zimą 2008 roku) nie ma sezonu, w którym nie pauzował by w kilku-kilkunastu meczach z powodu kontuzji. Tej ostatniej nabawił się w przedostatniej kolejce poprzedniego sezonu podczas meczu z Widzewem. Na początku czerwca Serb miał operowane więzadło w prawym stawie kolanowym, od tamtej pory przechodził rehabilitację i trenował indywidualnie pod okiem trenera odnowy biologicznej Roberta Dominiaka. Do treningów z zespołem wrócił w poprzednim tygodniu, ale na boiska ligowe w tym roku już nie wróci. - Po ponad pięciomiesięcznej przerwie zaległości treningowe są u niego zbyt duże, aby ryzykować powrót w którymś z trzech najbliższych meczów [z Ruchem Chorzów, Polonią Warszawa i Jagiellonią Białystok]. Liczę na niego w rundzie wiosennej - wyjaśnia trener Lechii Rafał Ulatowski.