Piotr Stawarczyk z Ruchu Chorzów przed meczem z Lechią Gdańsk: Nie jedziemy tyle kilometrów po jeden punkt

W poniedziałek na PGE Arenie w meczu 15. kolejki ekstraklasy piłkarze Lechii Gdańsk zmierzą się z Ruchem Chorzów. Piłkarzom z Górnego Śląska ostatnio służy gra nad morzem. Dobrą passę meczów bez porażki chce podtrzymać obrońca Ruchu Piotr Stawarczyk.
Ruch przed ostatnim meczem rundy jesiennej jest na trzecim miejscu w tabeli ekstraklasy. Lechia jest na 13. miejscu i traci do chorzowian 11 punktów. Ta różnica nie oznacza jednak, że goście będą faworytem meczu na PGE Arenie. - Może to być ciekawy i trudny mecz, bo Lechia bardzo potrzebuje punktów, by spokojnie przezimować, a my nie pojedziemy tylu kilometrów nad morze jedynie po punkt - mówi Stawarczyk w wywiadzie udzielonym stronie ruchchorzow.com.pl. - Oczywiście są mecze, zwłaszcza wyjazdowe, gdy zdobyte "oczko" jest powodem do satysfakcji. Niemniej Ruch jest taką drużyną, co nieraz już udowodniliśmy, że niezależnie z kim gra, i gdzie gra, walczy zawsze o zwycięstwo. Tak będzie i tym razem - zapewnia obrońca "Niebieskich".

Stawarczyka cieszy fakt, że do gdańska dopingować swoją drużynę wybiera się duża liczba kibiców Ruchu. - To super sprawa, że tak wielu "Niebieskich" będzie nas wspierać w Gdańsku. To też jeden z głównych powodów, że z Lechią nie możemy przegrać - mówi piłkarz zespołu z Chorzowa.