Sport.pl

Piłkarz Lechii Gdańsk Łukasz Surma przed meczem z Ruchem Chorzów: Potrzeba mądrości

W poniedziałek piłkarze Lechii Gdańsk zmierzą się na PGE Arenie z Ruchem Chorzów. Dla gdańszczan to pierwszy z trzech meczów z rzędu, które zagrają na PGE Arenie. - Jeśli nie wygramy i nie zrobimy przynajmniej 6 punktów w trzech najbliższych meczach, to będzie z nami bardzo źle - przestrzega kapitan Lechii Łukasz Surma.
Surma ma rację. Biało-zieloni po 14 meczach ekstraklasy są na 13. miejscu w tabeli i mają tylko punkt przewagi nad strefą spadkową. Świadomy trudnego położenia jest kapitan zespołu, który w wywiadzie udzielonym stronie lechia.pl stara się znaleźć przyczynę słabej dyspozycji drużyny.

- Proszę zauważyć, że zawsze mówiło się o naszym zaangażowaniu i walce, natomiast mecz z Legią pokazał, jak bardzo chcieliśmy i jak bardzo nie mogliśmy. Wiele czynników składa się na to, dlaczego jesteśmy w tym miejscu, a nie innym. Musimy nad nimi pracować, bo to są czynniki związane z grą w piłkę nożną - przyznaje Surma. - Byliśmy w Warszawie bardzo zmobilizowani, chcieliśmy na początku drugiej połowy mocno odgryźć się Legii, ale chyba jednak zabrakło nam umiejętności i byliśmy w tym dniu od rywali po prostu słabsi - dodaje kapitan Lechii.

W poniedziałek rywalem gdańszczan będzie Ruch, który jest w tym sezonie rewelacją ligi. Chorzowianie są na 3. miejscu w tabeli, awansowali także do ćwierćfinału Pucharu Polski. Według Surmy atutem "Niebieskich" jest dobre przygotowanie fizyczne. Biało-zieloni muszą także uważać na Marka Zieńczuka, który jest ostatnio w bardzo dobrej formie. Jak przeciwko chrozowianom zagra w poniedziałek Lechia?

- Dawniej od pierwszego gwizdka sędziego byśmy się rzucili na przeciwnika, chcąc go od początku zdominować. Jesteśmy jednak w trudnej sytuacji i nie możemy sobie pozwolić na szarżę. Dlatego teraz w naszej grze potrzeba przede wszystkim mądrości - zdradza Surma.

Więcej o: