Wojna domowa w Lechii! Akcjonariusze mniejszościowi chcą odwołania zarządu klubu i dyrektora generalnego

Na czwartkowym walnym zgromadzeniu akcjonariuszy Lechia S.A., akcjonariusze mniejszościowi złożą wniosek o wotum nieufności wobec zarządu klubu - m.in. prezesa Macieja Turnowieckiego - oraz dyrektora generalnego Błażeja Jenka.
Wśród dużej części akcjonariuszy mniejszościowych spółki Lechia S.A. opozycja wobec jej obecnego zarządu (prezes Turnowiecki, wiceprezes Bogdan Magnowski, członek zarządu Paweł Bartosiewicz) oraz dyrektora generalnego klubu i prezesa spółki Lechia-Operator Jenka, nasila się od dłuższego czasu. Z 45 akcjonariuszy mniejszościowych w opozycji do zarządu stoi ok. 30 osób, a na zaplanowanym na 5 stycznia walnym zgromadzeniu złożą oni wniosek o wotum nieufności wobec zarządu oraz dyrektora Jenka.

- Powodem wniosku jest nieudolne zarządzanie spółką, brak marketingu, brak dobrego szkolenia młodzieży oraz widmo spadku drużyny do I ligi - mówi nam jeden z akcjonariuszy mniejszościowych.

Ich kandydatem na nowego prezesa ma być Dariusz Krawczyk, człowiek od lat związany z Lechią, kiedyś jej sponsor, wiceprezes oraz członek rady nadzorczej. Póki co jednak Krawczyk jeszcze nie zdecydował czy będzie kandydował na stanowisko prezesa.

Akcjonariusze mniejszościowi kilka dni temu spotkali się z głównym inwestorem klubu Andrzejem Kucharem i przedstawili mu swoje zastrzeżenia co do działalności władz klubu. Ewentualne zmiany w zarządzie zależą od jego decyzji - kontrolowane przez Kuchara Wrocławskie Centrum Finansowe posiada bowiem pakiet większościowy akcji. Póki co zmian nie należy się spodziewać, ale akcjonariusze mniejszościowi nie zamierzają odpuścić. Dopuszczają nawet tak radykalne środki jak protest kibiców, podobny do tego, który miał miejsce na początku poprzedniego sezonu. Jedno jest pewne: na czwartkowym walnym zgromadzeniu będzie gorąco.