Sport.pl

Tomasz Dawidowski z Lechii Gdańsk: Czeka nas 13 spotkań o życie

Piłkarze Lechii Gdańsk po urlopach wznowili treningi przed rundą wiosenną ekstraklasy. Pod wodzą Pawła Janasa gdańszczanie przygotowują się do czekających ich spotkań o utrzymanie w lidze. W owoce ciężkiej pracy wierzy napastnik Lechii Tomasz Dawidowski
Dawidowski, podobnie jak pozostali piłkarze biało-zielonych, nie zachwycił swoimi występami w rundzie jesiennej. Napastnik Lechii zagrał w 14 meczach w ekstraklasie, ale nie strzelił ani jednej bramki. Piłkarz wierzy jednak, że pod wodzą nowego trenera odzyska dobrą dyspozycję. - Cieszę się, że trener darzy mnie zaufaniem. Powiem nieskromnie, że ja też bardzo liczę na siebie. Że przygotuję się bardzo dobrze i będę maksymalnie gotowy do gry na najwyższych obrotach. Jeżeli fizycznie zawodnik nie jest dobrze przygotowany, to później wyniki są, jakie są. Widzieliśmy jesienią, że brakowało nam odpowiedniego przygotowania właśnie fizycznego. Później nie wytrzymywaliśmy presji i w konsekwencji nasze wyniki sportowe były grubo poniżej oczekiwań. Teraz mamy trzynaście spotkań o życie. Każde z nich będzie dla nas jak finał mistrzostw świata i zagrajmy te mecze tak, aby wszyscy byli zadowoleni - od kibiców, przez nas samych, działaczy i sponsorów - mówi Dawidowski w wywiadzie udzielonym oficjalnej stronie gdańskiego klubu.



Dawidowski, jest obok Łukasza Surmy, jedynym piłkarzem, który w przeszłości miał okazję współpracować z trenerem Janasem. Według niego, zatrudnienie byłego selekcjonera reprezentacji Polski w Lechii to świetny ruch. - Już wcześniej podkreślałem, że cieszę się z wyboru jego na naszego trenera. To dobra decyzja. Jest nam potrzebny szkoleniowiec z charyzmą, z warsztatem. Czyli ktoś taki, jak trener Janas. Uważam, że już w pierwszych meczach wiosny zobaczymy owoce naszej wspólnej pracy - zaznacza Dawidowski.

Pełną treść wywiadu z Tomaszem Dawidowskim znajdziesz TUTAJ

Więcej o: