Sport.pl

Bramkarze Lechii Gdańsk niczym... Rocky Balboa

W czwartek trener bramkarzy Lechii Gdańsk Dariusz Gładyś zaserwował swoim podopiecznym nietypowy trening. Sebastian Małkowski, Michał Buchalik i Wojciech Pawłowski, niczym filmowy Rocky Balboa musieli biegać w górę i w dół po schodach przy plaży w Niechorzu.
- Te schody powoli stają się legendą wśród naszych bramkarzy - śmieje się Gładyś. - Znalazłem je przypadkiem, gdy któregoś razu biegaliśmy w tej okolicy po plaży - dodaje.

Wyczerpujący trening polega na tym, że każdy z bramkarzy musi 12 razy wbiec po stromych schodach liczących w sumie 94 stopnie przodem i bokiem. Łącznie daje to 1128 pokonanych stopni podczas jednego treningu. Ale żeby nie było zbyt łatwo, to przy każdym podbiegu bramkarze muszą zmieścić się w czasie 28 sekund.



- Ten trening buduje kondycję, wytrzymałość i siłę nóg. Ale również kształtuje charakter, bo to dobra szkoła walki z własnymi słabościami - zapewnia opiekun gdańskich bramkarzy. Podobnie jak bramkarze Lechii do swoich walk przygotowywał się filmowy Rocky Balboa, wspinając się po schodach w Filadelfii. Gładyś nie czerpał jednak inspiracji z filmu. Tego typu metodę treningową podpatrzył w USA na zajęciach jednej z uniwersyteckich drużyn futbolu amerykańskiego. - Potem na stażu w Niemczech również obserwowałem tego typu treningi bramkarzy. W Lechii biegaliśmy wcześniej po schodach na trybunach stadionu przy ul. Traugutta, aż wreszcie znalazłem te w Niechorzu - wspomina Gładyś.

Choć dla bramkarzy treningi na schodach są niezwykle wyczerpujące, jednak żaden z gdańskich golkiperów nie zamierza się skarżyć. - Było ciężko, ale da się przeżyć - przyznawał tuż po zajęciach Buchalik, który pierwszy raz uczestniczył w treningu na słynnych schodach w Niechorzu.

Więcej o: