Lechia Gdańsk wygrywa sparing. Paweł Janas boleje nad skutecznością

- Takie okazje, jakie stworzyliśmy sobie w tym spotkaniu, trzeba wykorzystywać. Nadal mamy z tym problem i musimy nad tym pracować - przyznał po spotkaniu z Flotą Świnoujście trener Lechii Gdańsk Paweł Janas. Gdańszczanie pokonali Flotę w meczu sparingowym 2:1.
Choć Lechia wygrała, dla trenera biało-zielonych wynik jest sprawą drugorzędną. Jak podkreśla szkoleniowiec Lechii spotkanie miało przede wszystkim dać zawodnikom trochę przyjemności i odciążenia po ciężkich treningach kondycyjnych. Janas zdołał jednak wyciągnąć ze sparingu pierwsze wnioski. - Wiadomo, że są jeszcze braki, nie ma takiego czucia piłki, ale to nie ten etap przygotowań. Mieliśmy sytuacje, nie wyglądało to źle - przyznał Janas w wywiadzie udzielonym portalowi lechia.pl. Trener podkreślił jednak, że jego piłkarzom wciąż brakuje skuteczności - gdańszczanie strzelili dwie bramki, choć sytuacji podbramkowych mieli znacznie więcej.

Janas podjął również pierwsze decyzje kadrowe. Po meczu z Flotą do domu odesłany został testowany prawy obrońca Dawid Kubowicz z Termaliki Nieciecza. Z drużyną zostaje natomiast Serb Petar Pavlović. - Będę chciał go zobaczyć jeszcze w środę w lepszym ustawieniu, z bardziej doświadczonymi piłkarzami, podczas sparingu z Kotwicą Kołobrzeg - deklaruje Janas, który jest zwolennikiem testowania umiejętności kandydatów do gry w Lechii. - Dobrze, że możemy oglądać zawodników, a nie musimy brać w ciemno - przyznaje trener Lechii.



Podczas sparingu Janas miał okazję sprawdzić także młodszych zawodników, którzy do tej pory mieli mniej szans na grę w pierwszym zespole. - W gronie tej młodzieży na pewno jest kilku młodych i zdolnych chłopaków. Będziemy obserwować ich dalszy rozwój - zapewnia były selekcjoner reprezentacji Polski. Zmartwieniem Janasa są jednak kontuzje jego piłkarzy. - Praktycznie pięciu zawodników nie jest do grania - podkreśla trener Lechii. Z urazami wciąż zmagają się Mateusz Machaj, Tomasz Dawidowski, Josip Tadić, Patryk Tuszyński i Marko Bajić. W czasie sparingowego spotkania z Flotą z kontuzjami boisku opuścić musieli Jakub Kawa i Łukasz Kacprzycki.