Sport.pl

TYLKO U NAS! Czy w Lechii Gdańsk pojawi się komornik?

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz grozi Lechii Operator rozwiązaniem umowy. Zarządzająca PGE Areną spółka nie tylko nie płaci za prąd, zalega także z czynszem miejskiej spółce BIEG 2012. Jeżeli nie spłaci 280 tys. zł do końca miesiąca, może stracić stadion, a w klubie może pojawić się komornik!
Lechia Operator, spółka córka Lechii Gdańsk, została w lipcu 2010 r. wybrana w przetargu na dzierżawcę stadionu. Umowę zawarto na 10 lat. Na początku grudnia pisaliśmy, że nie radzi sobie z zarządzaniem PGE Areną, zalega z opłatami za prąd, a prezydent Gdańska przygotowuje scenariusz na wypadek, gdyby Lechia przestała być zarządcą stadionu. - Dostają od nas żółtą kartkę. To ostrzeżenie, którego efektem powinny być zmiany w działaniu spółki - mówił w grudniu "Gazecie" Paweł Adamowicz.

Teraz wydaje się, że prezydent zaczyna sięgać po czerwoną. Na swojej stronie internetowej napisał: "(...) Lechia Operator nie wywiązuje się z zobowiązań wobec miejskiej spółki BIEG, która w imieniu miasta jest właścicielem stadionu. (...) Dziś zadłużenie Lechii Operator wobec BIEG wynosi 280 tys. Z doniesień wiemy, że nie jest to jedyne z zobowiązań zarządcy, z którego ten się nie wywiązuje. Niemożność regulowania zobowiązań przez Lechię Operator może skutkować co najmniej rozwiązaniem umowy o zarządzanie stadionem. (...) Będziemy bacznie obserwowali sytuację Lechii. Jestem w stałym kontakcie zarówno z sympatykami drużyny jak i z akcjonariuszami. I ta moja wiedza pozwala mi z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że każdy scenariusz jest dziś możliwy."



Lechia Operator co roku ma płacić spółce BIEG 2012 dwa mln zł czynszu oraz 5 proc. przychodu. Faktury wysyłane są do operatora co miesiąc. Wartość jednej to ponad 160 tys. zł. Od listopada Lechia Operator przestała je jednak regulować. - Zaległości wobec nas to ponad 280 tys. zł - przyznaje Adam Kalata, wiceprezes spółki BIEG 2012. - Operator nie zapłacił za listopad i grudzień.

Do końca stycznia spółka musi zapłacić kolejną fakturę za styczeń. Jeżeli tego nie zrobi, BIEG 2012 będzie mógł rozwiązać umowę. - Możemy też skorzystać z innego zabezpieczenia w formie poręczenia na milion złotych wystawionego przez spółkę Lechia Gdańsk - dodaje Kalata.

Gdyby zostało ono uruchomione, do klubu wszedłby komornik i zajął majątek opiewający na kwotę zadłużenia Lechii Operator.

- Skończyły się miłe rozmowy, a zaczęły schody. Sytuacja klubu jest bardzo zła. Oczekuję, że Andrzej Kuchar zacznie podejmować decyzje, jakie powinien podejmować większościowy akcjonariusz. Musimy poznać program naprawczy, który wyprowadzi Lechię z tego kryzysu - wyjaśnia "Gazecie" prezydent Paweł Adamowicz.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, Kuchar na spotkaniu z częścią udziałowców mniejszościowych (tzw. buntownicy żądający zmian w zarządzie klubu) zapowiedział, że bardzo wnikliwie przeanalizuje działalność klubu w ostatnich miesiącach, nie wykluczając zmian personalnych.

Lechia nie tylko nie radzi sobie z zarządzaniem stadionem, także sportowa sytuacja klubu jest tragiczna - na wiosnę będzie bronić się przed spadkiem z ekstraklasy.

- Sytuacja jest chora. Jedna osoba, w tym przypadku Błażej Jenek, jest jednocześnie prezesem spółki zarządzającej stadionem, dyrektorem generalnym klubu i osobą odpowiedzialną za transfery. Efekt? Klub ma długi na poziomie 10 mln zł, nie potrafi kupić wartościowego piłkarza, a operatora nie stać, żeby płacić czynsz - mówią nam osoby związane z klubem.

Na wpis prezydenta Adamowicza Lechia odpowiedziała oświadczeniem, w którym czytamy m.in.: "(...) Z uwagą i troską podchodzimy do stanowiska prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza przedstawionego na Jego stronie internetowej. Rozumiemy wiele podnoszonych argumentów. Sami mamy świadomość, że nie wszystkie działania Lechii Gdańsk SA czy spółki Lechia Operator związane ze stadionem były właściwe i odpowiednio skuteczne. Część winy na pewno leży po naszej stronie. Nie ukrywaliśmy tego, sukcesywnie wprowadzamy działania, które mają tą sytuację zmienić.

Nie możemy jednak pominąć obiektywnych czynników, które miały ogromne znaczenie dla sytuacji, w którym się znaleźliśmy. Opóźnienie w oddaniu stadionu spowodowało, że nie można było zorganizować przynajmniej kilku imprez, które miały wypromować obiekt. (...)." I dalej: "(...) Jeżeli natomiast intencją tej publicznej krytyki jest dążenie do zmiany operatora stadionu, to powiedzmy to sobie wprost. Bez wyciągania kolejnych żółtych kartek. Bo dalszy publiczny spektakl - w naszej opinii - nie służy wizerunkowi stadionu, którym tak chętnie i słusznie Gdańsk się szczyci."

Więcej o:
Komentarze (20)
TYLKO U NAS! Czy w Lechii Gdańsk pojawi się komornik?
Zaloguj się
  • antypejsbuk

    Oceniono 1 raz 1

    Już za pół roku na mecze ligowe przyjadą na PGE Arena takie uznane marki jak Kolejarz Stróże, Flota Świnoujście i Olimpia Grudziądz. Tak więc nie trzeba dodatkowo promować stadionu, bo sam przyjazd takich firm będzie ogromnym magnesem ściągającym publiczność.

  • Gość: c'est la vie

    Oceniono 1 raz 1

    komornik ? nie, w Lechii niebawem pojawi się Wojciechowski :DDD

  • Gość: lord

    Oceniono 1 raz 1

    Tak to jest, jak klubikowi z niewielką liczbą kibiców buduje się wielki, wypasiony stadion, którego nie mogą zapełnić nawet w połowie. Nie ma kibiców, nie ma kasy na utrzymanie obiektu. Cóż, Tusk miał kaprys by ziomalom coś takiego postawić, więc nie było bata żeby nie postawiono.

  • Gość: DamianBZM

    0

    adamowicz to kutas jebany tylko pieniedzy szuka jebany

  • xelene

    0

    spoko Tusk was uratuje/

  • zdepiefal

    0

    Jak myślicie, czy są zaległosci w wypłatach honorariów dla Błażeja Jenka?

  • prawdziwykatolik1

    0

    Kibole patrioci zapisujcie się do pisiu - pisio was popiera .

  • awitold

    Oceniono 2 razy 0

    Kara dla kibiców, ze nie lubią premiera. Jakby premiera lubili, to by było cacy...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX