Sport.pl

Jakub Wilk z Lechii Gdańsk: Dostałem szansę i chcę ją wykorzystać

- Doceniam to, że ktoś chce mi dać szansę i chcę to wykorzystać - mówi Jakub Wilk, który w Lechu Poznań grał mało, ale w Lechii Gdańsk może zostać jednym z kluczowych piłkarzy.
Od lat w Lechii niepisaną zasadą stało się finalizowanie rozmów transferowych w ostatnim dniu okienka. Tym razem na nowych zawodników nie trzeba było czekać do ostatniej chwili. W czwartek do drużyny z Gdańska dołączył Wilk.

O zainteresowaniu Lechii Wilkiem mówiło się od początku tygodnia, jednak dopiero w środowy wieczór klub oficjalnie potwierdził doniesienia medialne.

- Kluby porozumiały się już w sprawie występów Wilka wiosną w naszym zespole. Do uzgodnienia pozostały jeszcze ostatnie szczegóły z samym zawodnikiem i jego menedżerem - informował prezes Lechii Maciej Turnowiecki.

Na razie Wilk został wypożyczony z Lecha do końca obecnego sezonu, ale wcale nie jest powiedziane, że na tym jego przygoda z Lechią się zakończy. Gdański klub będzie miał bowiem prawo pierwokupu przy ewentualnym transferze definitywnym piłkarza.



Wilk dołączył w czwartek do pozostałych piłkarzy Lechii, którzy przebywają obecnie na obozie Turcji. Tam spotkał się również z trenerem Pawłem Janasem, który był dużym orędownikiem sprowadzenia Wilka do zespołu.

- Rozmawiałem z trenerem Janasem i wiem, że widzi mnie w składzie. Pamiętam też, że chciał mnie w innych klubach, w których wcześniej pracował - w Widzewie czy GKS Bełchatów. Wtedy jednak Lech nie wyrażał zgody na moje odejście. Teraz i trener mnie chce, i ja jestem na tak. Doceniam to, że ktoś chce dać mi szansę i chcę to wykorzystać - podkreśla Wilk, dla którego transfer do Lechii to w zasadzie pierwsza zmiana barw klubowych.

27-letni skrzydłowy jest co prawda wychowankiem SKS 13 Poznań, jednak całą swoją profesjonalną karierę spędził w Lechu, z którym związany był od 2003 r. W barwach "Kolejorza" Wilk w ekstraklasie zagrał w sumie w 143 spotkaniach, strzelając 16 goli. Wilk ma swoim CV także epizod reprezentacyjny. W 2009 r. zagrał w trzech spotkaniach w biało-czerwonych barwach - w towarzyskich spotkaniach z Litwą, RPA i Irakiem.

Wilk dotychczas był jednym z podstawowych piłkarzy Lecha, jednak jesienią stracił miejsce w składzie. W 13 spotkaniach tylko w dwóch wystąpił od pierwszej do ostatniej minuty, pod koniec rundy na boisku pojawiał się w samych końcówkach. Taka sytuacja nie odpowiadała Wilkowi, dlatego zdecydował się zmienić otoczenie.

- Chciałem coś zmienić, bo boję się, że w Lechu czeka mnie kolejne pół roku, w którym prawie bym nie grał, a to byłaby dla mnie tragedia. W Lechii na pewno mogę grać, a jak ktoś jest w rytmie meczowym, to wtedy wszystko lepiej się układa - przyznaje Wilk. - Uważam, że taka zmiana wyjdzie mi na dobre - dodaje.



Więcej o: