Fatalna wyprawa piłkarza Lechii Gdańsk Abdou Razacka Traore do Afryki

Piłkarz Lechii Gdańsk Abdou Razack Traore wyjazdu na trwający Puchar Narodów Afryki nie będzie wspominał najlepiej. Jego zespół Burkina Faso spisał się fatalnie, a on nie zagrał w żadnym meczu.
Traore na turniej do Gwinei Równikowej i Gabonu jechał z wielkimi nadziejami. Dzięki udanym występom w PNA miał on znaleźć nowego pracodawcę w silniejszej i bogatszej lidze. Z planów wyszły nici, a wszystko przez kłopoty z... narodowością. Tuż przed turniejem okazało się, że w bazie FIFA Traore figuruje jako obywatel Wybrzeża Kości Słoniowej (tam się urodził i wychowywał, dopiero kilkanaście miesięcy temu dostał paszport Burkina Faso i mógł reprezentować barwy tego kraju). Federacja Burkina Faso oraz sam Traore robili wszystko, aby wyjaśnić nieporozumienie (w sprawę włączyła się również Lechia), ale ostatecznie przez cały turniej piłkarz ani razu nie został wpisany do meczowego protokołu. Nie miał więc szansy, aby zaprezentować swoje umiejętności wysłannikom europejskich klubów. Na dodatek jego zespół przegrał wszystkie trzy mecze grupowe (z Angolą, Wybrzeżem Kości Słoniowej oraz Sudanem).

Z takiego obrotu sprawy niezadowoleni są również w Lechii, gdyż obecne okienko transferowe, to ostatnia szansa, aby zarobić na sprzedaży piłkarza konkretne pieniądze. Kontrakt Traore z gdańskim klubem upływa bowiem w grudniu 2012 roku. Jeśli nie odejdzie on z Lechii teraz, ewentualny zarobek będzie minimalny (jeśli zostanie sprzedany po sezonie) lub żaden. Oczywiście wciąż możliwe jest, że jakiś klub jeszcze tej zimy zaoferuje za Traore oczekiwane przez Lechię 1,5 miliona euro, ale prawdopodobieństwo jest znikome. Reprezentant Burkina Faso ma za sobą słabą rundę jesienną, a na turnieju, na którym miał błysnąć, nie zagrał ani minuty.

Jeśli Traore jednak odejdzie z Lechii, to tylko do klubu z Rosji lub Ukrainy, gdzie podobnie jak w Polsce okienko transferowe otwarte jest do końca lutego. To na zachodzie zamknęło się we wtorek o północy.

- Jakieś oferty wykupienia Traore mieliśmy, ale były one niesatysfakcjonujące - mówi dyrektor generalny Lechii Błażej Jenek. - Są również zapytania z klubów ze wschodu Europy, ale konkretów cały czas nie ma - dodaje.



Wszystko wskazuje więc na to, że Traore rundę wiosenną spędzi w Lechii. Po powrocie z Afryki ze swoimi kolegami z zespołu, którzy obecnie przebywają na zgrupowaniu w Turcji, spotka się dopiero w poniedziałek już w Gdańsku.

- Liczę na niego. Atmosfera wokół jego osoby już się trochę uspokoiła i powinno mu to wyjść na dobre - mówi trener biało-zielonych Paweł Janas. - Dzięki temu skupi się na grze w Lechii. Jeśli marzy o wyjeździe za granicę, musi się odbudować i pokazać tego świetnego Razacka, którego pamiętamy z poprzedniego sezonu - dodał szkoleniowiec.