Lechia Gdańsk wygrała z Zawiszą Bydgoszcz w ostatnim sparingu przed ligą

Na tydzień przed startem rundy wiosennej piłkarze Lechii Gdańsk zagrali swój ostatni sparing. Przed własną publicznością gdańszczanie wygrali z Zawiszą Bydgoszcz 1:0
Dla podopiecznych trenera Pawła Janasa mecz z Zawiszą był swego rodzaju próbą generalną przed czekającym biało-zielonych spotkaniem z Cracovią. Dlatego też szkoleniowiec Lechii wystawił skład, który najprawdopodobniej w przyszłą sobotę wybiegnie przeciwko drużynie "Pasów". Od początku trener Janas postawił na Piotra Wiśniewskiego, który miał w zasadzie jedyną sytuację, po której gdańszczanie mogli strzelić bramkę. Po podaniu Rafała Janickiego Wiśniewski znalazł się przed bramką Zawiszy, jednak zabrakło mu dokładności i piłka po jego strzale przeleciała nad poprzeczką. Oprócz tej sytuacji gra przez większość czasu toczyła się w środku pola. Niewielką przewagę mieli gdańszczanie, głównie za sprawą aktywnego Ivansa Lukjanovsa, jednak i on nie był w stanie poderwać reszty zespołu do odważniejszych ataków na bramkę Zawiszy. Kompletnie niewidoczny był Abdou Razack Traore, dla którego był to pierwszy występ w barwach Lechii od czasu ostatniego meczu ligowego z Jagiellonią Białystok. Cały okres przygotowawczy Traore spędził bowiem z reprezentacją Burkina Faso podczas Pucharu Narodów Afryki. Piłkarz Lechii nie zagrał jednak ani minuty i dopiero przeciwko Zawiszy trener Janas mógł zweryfikować jego formę. Traore zagrał jednak słabo i niewykluczone, że w Krakowie będzie musiał zasiąść na ławce rezerwowych.

Po 60 minutach szkoleniowiec biało-zielonych wpuścił na boisko wszystkich zawodników rezerwowych, jednak i oni nie byli w stanie znacząco zmienić obrazu gry.

Jedyna bramka padła w kuriozalnych okolicznościach. W 90. minucie spotkania jeden z obrońców Zawiszy wycofał piłkę do swojego bramkarza, który w tak niefortunny sposób kopnął futbolówkę, że ta trafiła w nadbiegającego Tomasza Dawidowskiego i po odbiciu od piłkarza Lechii wpadła wprost do bramki bydgoszczan.



Lechia Gdańsk - Zawisza Bydgoszcz 1:0 (0:0)

Bramka: Dawidowski (90.)

Lechia : Pawłowski (46. Małkowski) - Janicki (60. Pietrowski), Deleu (60. Bąk), Vucko (60. Kożans), Wilk (60. Andriuskevicius) - Lukjanovs (60. Tuszyński), Surma (60. Poźniak), Bajić (60. Duda), Traore (60. Dawidowski), Nowak (60. Hajrapetjan) - Wiśniewski (60. Tadić)

Zawisza: (I połowa): Witan - Stefańczyk, Skrzyński, Jankowski, Cuper - Kukol, Strąk, Mąka, Nowak, Gevorgyan - Wójcicki. (II połowa): Pejkow - Ilków-Gołąb, Hrymowicz, Drzymont, Oleksy - Lipiński, Strąk (70 Błażej Jankowski), Ekwueme, Nowak, Błąd - Leśniewski.