Łukasz Surma z Lechii Gdańsk po sparingu z Zawiszą Bydgoszcz: Jestem mocno zaniepokojony

W ostatnim sparingu przed ligowym meczem z Cracovią piłkarze Lechii Gdańsk wygrali z Zawiszą Bydgoszcz 1:0. Mimo wygranej niezadowolony był kapitan Lechii Łukasz Surma
- Nasza gra wyglądała bardzo słabo - stwierdził po spotkaniu Surma. - Oczywiście, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że graliśmy w trudnych warunkach pogodowych, jednak nie może być to usprawiedliwieniem. Budzi to moje zaniepokojenie, bo w ostatnim sparingu w Turcji [Lechia wygrała z mołdawskim FC Costuleni 4:1] nasza gra wyglądała już o wiele lepiej. Nie potrafiliśmy tego jednak powtórzyć w meczu z Zawiszą. W perspektywie spotkania z Cracovią musimy się mocno poprawić, bo na ligę taka gra jak z bydgoszczanami nie wystarczy - dodał kapitan biało-zielonych.

Dla gdańszczan mecz z Zawiszą był pierwszym po powrocie z Turcji, gdzie piłkarze spędzili 17 na przygotowaniach do rundy wiosennej. Jesienią jedną z przyczyn słabej postawy biało-zielonych było kiepskie przygotowanie fizyczne. Wiosną ma być już zupełnie inaczej. - Pod względem fizycznym czujemy się bardzo dobrze. Teraz wszystko musi zaskoczyć pod względem piłkarskim - przyznaje Surma.



Sobotni mecz z Zawiszą był dla Lechii ostatnim sprawdzianem przed spotkaniem z Cracovią. Gdańszczanie zagrali bez klasycznego wysuniętego napastnika. Jego pozycję zajął pomocnik Abdou Razack Traore. Czy podobne ustawienie Lechia zaprezentuje w meczach ligowych. - Wszystko zależeć będzie od trenera - mówi Surma. - Z Zawiszą zagraliśmy w takim ustawieniu, żeby móc więcej czasu pograć piłką i poćwiczyć kombinacyjną grę - wyjaśnił kapitan Lechii.