Rozbici piłkarze Lechii Gdańsk wracają do zdrowia

Rozbite głowy Łukasza Surmy i Luki Vucko oraz uraz nogi Ivansa Lukjanovsa - to bilans strat, z jakimi Lechia Gdańsk zakończyła spotkanie z Cracovią. Wszyscy trzej piłkarze mogą już jednak trenować.
W przypadku Łotysza Lukjanovsa konieczne było przeprowadzenie badania USG.

- Badanie nie wykazało żadnego urazu, dlatego Ivans wraca do treningów - wyjaśnia trener odnowy biologicznej Lechii Robert Dominiak.

Na razie Lukjanovs ćwiczyć będzie indywidualnie, jednak do piątkowego meczu z ŁKS Łódź powinien wrócić do pełnej dyspozycji.

Podobnie jak Surma, który po zderzeniu z Vućko uszkodził prawy łuk brwiowy.

- Nie ma na szczęście żadnego wstrząśnienia mózgu ani złamania. Kość jarzmowa jest cała i teraz pozostaje mi czekać, aż opuchlizna i sinizna zejdą z mojej twarzy - przyznaje Surma, dla którego to już drugi tego typu uraz. Lewy łuk brwiowy pomocnik biało-zielonych rozbił w trakcie meczu rundy jesiennej z Lechem Poznań.

Z ŁKS powinien też zagrać Vućko.