Sport.pl

W piątek Lechia Gdańsk gra z ŁKS. Szykują się zmiany w składzie

W piątek piłkarze Lechii zagrają drugie spotkanie z cyklu ?być albo nie być w ekstraklasie?. Choć na tle przeciętnej Cracovii gdańszczanie nie wypadli źle, niewykluczone, że przeciwko ŁKS trener biało-zielonych Paweł Janas zdecyduje się na zmiany w składzie
Bardzo prawdopodobne, że przemeblowaniu ulegnie linia defensywna biało-zielonych. Na środowym treningu kontuzji doznał bowiem dotychczasowy "pewniak" wśród stoperów Lechii Luka Vucko. Chorwacki obrońca naciągnął sobie pachwinę. - Mam z nią problemy od czasu rewanżowego spotkania z Jagiellonią Białystok jeszcze w rundzie jesiennej - tłumaczy Vucko. Zaraz po treningu zawodnik udał się na badanie USG, które ma wyjaśnić, jak poważny jest to uraz. Gdyby Chorwat nie zdążył wyleczyć się do piątku, jego miejsce na środku obrony zająć powinien Sergejs Kożans. Zmiany w defensywie dotyczyć będą nie tylko pozycji stopera. Po odcierpieniu kary za cztery żółte kartki, do dyspozycji szkoleniowca Lechii będzie już Vytautas Andriuskevicius. Litwin zastąpiłby na lewej obronie Jakuba Wilka, który na tej pozycji przeciwko Cracovii zagrał z konieczności. - W mojej grze nie było fajerwerków, ale nie mogę też narzekać. Udało mi się uniknąć poważniejszych błędów, choć zawsze jest coś, co można w swojej grze poprawić - ocenia swój debiutancki występ Wilk. Pozyskany z Lecha Poznań piłkarz z ŁKS zagra na lewym skrzydle, czyli tam gdzie ostatnio występował za czasów swojej gry w "Kolejorzu". Wilk ma bowiem zbyt wiele atutów ofensywnych, by grać wyłącznie w obronie. Z kolei miejsce na prawej stronie, kosztem Ivansa Lukjanovsa, otrzymałby strzelec bramki z Cracovią Piotr Wiśniewski. Łotysz po sobotnim meczu narzekał na ból w kostce, ale badania nie wykazały urazu, więc Lukjanovs mógł bez przeszkód wrócić do treningów. W Krakowie wypadł jednak średnio, dlatego wielce prawdopodobne, że w piątek poczynania kolegów śledzić będzie z ławki rezerwowych. - Z nogą jest już wszystko w porządku. Jestem gotowy do gry, ale to od trenera zależy, czy pojawię się na boisku - wyjaśnia Lukjanovs.



Do kadry biało-zielonych po przymusowej pauzie za czerwoną kartkę wraca Tomasz Dawidowski. Wielce wątpliwe, by znalazł on jednak miejsce w wyjściowej jedenastce na mecz w Łodzi. Podobnie jest w przypadku Josipa Tadicia, który jeszcze w środę narzekał na ból w łydce i być może w ogóle nie znajdzie się w meczowej osiemnastce. Podobnie jak w spotkaniu z Cracovią rolę jedynego wysuniętego napastnika pełnił więc będzie Piotr Grzelczak.

Więcej o: