Mateusz B±k: Jako piłkarz jestem szczę¶liwy, jako lechista...

- Obcokrajowcy Lechii czuj± się tu ¶wietnie. Sopot blisko, dostali dobre kontrakty, fajne miasto, można się pobawić. A tak naprawdę nie wiedz±, co to znaczy Lechia - uważa były bramkarz Lechii Gdańsk Mateusz B±k.
Spełniło się marzenie Mateusza B±ka o grze na PGE Arenie. Choć w poprzednich spotkaniach miejsce między słupkami bramki Podbeskidzia Bielsko-Biała miał Richard Zajac w sobotnim meczu z Lechi± Gdańsk jego miejsce zaj±ł Mateusz B±k. Dzięki jego dobrej postawie go¶cie wygrali spotkanie, jednak sam B±k miał po meczu mieszane uczucia

- Rywalizacja między mn± a Richardem jest dwadzie¶cia razy większa niż kilka lat temu z Pawłem Kaps± w Lechii. Bardzo liczyłem przed sezonem, że będę numerem jeden. Trener jednak podj±ł inn± decyzję, ale j± uszanowałem. W sobotę dostałem szansę. Wygrali¶my i to na dodatek na wyjeĽdzie. To piękny wieczór dla mnie, jako piłkarza, ale nie jako lechisty... Nie ma co długo wielbić zwycięstwa, bo piłka jest tak nieprzewidywalna, że nawet jutro mogę dostać obuchem w łeb i znaleĽć się w niebycie. Zostaję w Gdańsku na dwa dni, ale od wtorku czeka już ciężka praca o miejsce w składzie -przyznał B±k w wywiadzie dla portalu ekstraklasa.net . Mimo wygranej B±k dwukrotnie musiał wyjmować piłkę z siatki po strzałach Jakuba Koseckiego. Wydaje mi się, ze mimo kilku błędów, broniłem dobrze - powiedział B±k. - Takie bramki jak ta pierwsza, padaj± na całym ¶wiecie. Najnowocze¶niejsze piłki, gdy s± uderzone prosto, maj± nieobliczalna trajektorię lotu. I tak było w przypadku strzału Koseckiego - dodał bramkarz Podbeskidzia, który komplementował pomocnika Lechii. Według B±ka, je¶li "młody Kosa" będzie czynić systematyczne postępy ma szansę pój¶ć w ¶lady ojca i zagrać w drużynie narodowej.

Lechia, Arka, Prokom, Atom, Lotos... - sportowe Trójmiasto na Facebooku! plus jeden? »


Choć wygrana ucieszyła B±ka, to sam zawodnik miał po meczu rozdarte serce. - Oddaję teraz całe serce Podbeskidziu, ale nie mogę zapomnieć o Lechii, bo w niej się wychowałem i nadal j± kocham. Wygrana dała nam bezsprzeczne utrzymanie, martwi mnie natomiast sytuacja Lechii. Zagłębie co prawda pokonało ŁKS, ale do ostatniego meczu na pewno będzie straszna nerwówka, tym bardziej, że Lechia ma trudny terminarz. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że spadnie z ligi. Mam zamiar tu jeszcze wrócić, jako bramkarz - zapewnił B±k, według którego główna przyczyna słabych rezultatów Lechii to zbyt duża liczba zawodników zagranicznych w składzie gdańskiej drużyny. - Obcokrajowcy czuj± się tu ¶wietnie. Sopot blisko, dostali dobre kontrakty, fajne miasto, można się pobawić, a tak naprawdę nie wiedz± co to znaczy Lechia. Polakowi można to szybciej wytłumaczyć. Moim zdaniem nadmierna ilo¶ć zawodników zagranicznych to bł±d. Szanujmy nasz± polsko¶ć - podkre¶lił B±k.