Sport.pl

Przebłysk Abdou Razacka Traore daje zwycięstwo Lechii Gdańsk

Równo 16 lat po ostatnim zwycięstwie w ekstraklasie w Bełchatowie Lechia ponownie pokonała na wyjeździe GKS. Gdańszczanie po raz w tym sezonie strzelili trzy bramki. Wszystkie przy udziale Abdou Razacka Traore
Przed piątkowym starciem gdańszczanie ostatni raz wygrali w ekstraklasie w Bełchatowie w 1996 roku. Lechia/Olimpia zwyciężyła wówczas 4:1. A działo się to dokładnie 30 marca.

A zaczęło się od radykalnych zmian w składzie. Trener Lechii Paweł Janas postanowił powtórzyć manewr sprzed mundialu w Niemczech w 2006 roku, kiedy jako selekcjoner reprezentacji nie wziął do kadry 100-procentowych pewniaków - Jerzego Dudka i Tomasza Frankowskiego. W Lechii jego cięcia dotknęły Ivansa Lukjanovsa, Piotra Wiśniewskiego i Wojciecha Pawłowskiego, którzy zostali w Gdańsku. Sporym zaskoczeniem była również wyjściowa jedenastka, którą Janas posłał do boju o pierwsze ligowe zwycięstwo w 2012 roku. Przemeblowana została linia defensywna - miejsce w bramce zajął Sebastian Małkowski, od pierwszych minut na środku obrony zagrał debiutujący w Lechii Sebastian Madera, a kosztem Deleu na prawej stronie defensywy znalazł się Rafał Janicki. Największą niespodzianką było jednak posadzenie na ławce Łukasza Surmy. Kapitan biało-zielonych, jeśli tylko był zdrowy i nie pauzował za kartki, to grał we wszystkich meczach Lechii w ekstraklasie od pierwszej minuty. W Bełchatowie po raz pierwszy musiał zadowolić się rolą rezerwowego, ustępując miejsca Marko Bajiciowi.

O ile eksperymenty personalne nie przyniosły Janasowi pożytku w Niemczech, tak roszady w składzie Lechii wreszcie dały biało-zielonym wymierny efekt punktowy. Choć gdańszczanie nie zdominowali gospodarzy, ba przez większość czasu bardziej przeszkadzali piłkarzom GKS niż sami prowadzili grę, to wreszcie udało im się zdobyć trzy punkty w rundzie wiosennej. I to z zespołem, z którym w poprzednich siedmiu meczach Lechia zdołała wywalczyć zaledwie dwa bezbramkowe remisy (pozostałe pięć spotkań wygrał GKS). Wystarczyły im do tego trzy przebłyski geniuszu Traore. Najpierw reprezentant Burkina Faso w 41. minucie sam wykończył kontrę zapoczątkowaną przez Pawła Nowaka i silnym strzałem z 16 metrów pokonał bezrobotnego w pierwszej połowie Łukasza Sapelę. Kropkę nad i gdańszczanie postawili tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie. Znów w głównej roli wystąpił Traore, który po dośrodkowaniu Nowaka z rzutu wolnego i zgraniu piłki przez Bąka idealnie wyłożył ją na 11 metr do Madery. Obrońca Lechii mając przed sobą tylko bramkę uderzył nie do obrony, wieńcząc tym samym swój udany debiutancki występ. Na tym gdańszczanie chwilowo skończyli swoje popisy w ataku, koncentrując się na obronie korzystnego wyniku. A że w tym sezonie mają z tym olbrzymie kłopoty, dali dowód po raz kolejny w 61. minucie. Po rzucie rożnym Tomasza Wróbla gola, po zagraniu piłki ręką przez Macieja Wilusza, zdobył Marcin Żewłakow. Wówczas zanosiło się na powtórkę ze spotkań z Cracovią i Górnikiem Zabrze, gdzie biało-zieloni byli blisko zwycięstw, ale wygrane tracili w końcówkach spotkania. Tym razem zadanie dowiezienia trzech punktów do ostatniego gwizdka ułatwił sam Wilusz, który w 65. minucie ponownie użył ręki powalając na ziemię Nowaka. Arbiter spotkania bez zastanowienia pokazał obrońcy GKS czerwoną kartkę, osłabiając liczebnie gospodarzy. Rozproszenie w szeregach bełchatowian ponownie wykorzystał Traore i w 75.minucie dokładnym podaniem obsłużył Piotra Grzelczaka. Nieskuteczny do tej pory napastnik Lechii popędził w pole karne i umiejętnie pchnął piłkę do bramki między nogami Sapeli. Gospodarze mieli jeszcze szansę na zmniejszenie rozmiarów porażki, ale w 78. minucie piłka po główce Żewłakowa odbiła się od poprzeczki.

Lechia, Arka, Prokom, Atom, Lotos... - sportowe Trójmiasto na Facebooku! plus jeden? »


Dzięki wygranej w Bełchatowie Lechia znacznie zwiększając swoje szanse na utrzymanie w ekstraklasie.

PGE GKS Bełchatów - Lechia Gdańsk 1:3 (0:1)

Bramki: Żewłakow (61.) - Traore (41.), Madera (48.), Grzelczak (75.).

PGE GKS: Sapela - Modelski, Szmatiuk (35. Popek), Lacić, Wilusz CZ - Baran, Bożok (59. D. Nowak) - Wróbel Ż, Wacławczyk, Kosowski - Buzała (46. Żewłakow).

Lechia: Małkowski - Janicki Ż, Madera, Bąk, Wilk - Traore, Bajić, P. Nowak (79. Machaj), Hajrapetjan, Kosecki (90. Deleu) - Grzelczak (83. Dawidowski).

Więcej o:
Komentarze (1)
Przebłysk Abdou Razacka Traore daje zwycięstwo Lechii Gdańsk
Zaloguj się
  • dabljuzi

    0

    Przeciez przed meczem bylo wiadomo, ze GKS podlozy sie Lechii. Wiec teraz sie nie podniecajcie za bardzo, bo po prostu nie ma czym

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX