Sport.pl

Rewolucja trenera Lechii Gdańsk Pawła Janasa na wagę utrzymania?

Trener Lechii Paweł Janas przed meczem w Bełchatowie zrezygnował z kilku podstawowych zawodników, na ławkę rezerwowych posadził Łukasza Surmę, azespół z każdym spotkaniem staje się coraz bardziej polski. Czy to będzie przepis na utrzymanie w ekstraklasie?
Wojciech Pawłowski, Piotr Wiśniewski, Ivans Lukjanovs i Marcin Pietrowski poza meczową "18", Łukasz Surma na ławce rezerwowych. Do tego brak kontuzjowanego Luki Vucko. Biorąc pod uwagę, że pięciu z tych sześciu piłkarzy to wiodące postaci zespołu, mające również w większości dużo do powiedzenia w szatni, nie ma wątpliwości, że w Bełchatowie zobaczyliśmy zupełnie nowy zespół nie tylko pod względem personalnym, ale i mentalnym.

- Moje decyzje były przemyślane, zrezygnowałem z piłkarzy, którzy ostatnio spisywali się słabiej, a dałem szansę innym - podkreślał po meczu Janas. - W tym spotkaniu było trochę szachów na początku, ale też dużo walki i ambicji. Udało nam się strzelić bramki, z czego bardzo się cieszymy, bo już cała Polska się śmiała z naszej dotychczasowej skuteczności, a właściwie jej braku - dodał trener Lechii.

Czy zwycięstwo Lechii w Bełchatowie to rzeczywiście efekt rewolucji dokonanej przez Janasa czy może było w tym więcej przypadku?

Największym zaskoczeniem była nieobecność w tym meczu Pawłowskiego oraz Surmy. Tego pierwszego zastąpił w bramce Sebastian Małkowski, ale jego ocena jest wielce utrudniona gdyż gospodarze praktycznie nie poddali go poważniejszemu sprawdzianowi, a przy straconym golu nie miał wiele do powiedzenia. Można zaryzykować więc stwierdzenie, że ta zmiana była czysto kosmetyczna i nie miał wpływu na wynik spotkania.

Trudniejszy do oceny jest "casus" Surmy. Piłkarza wydawałoby się niezastąpionego. Od kiedy przyszedł do Lechii (w połowie sezonu 2008/09) na ławce rezerwowych w meczu ligowym usiadł tylko... raz - w sezonie 2009/10 podczas meczu w Krakowie z Wisłą, kiedy trener Tomasz Kafarski mając w perspektywie rewanżowy mecz 1/4 finału Pucharu Polski z tym samym rywalem, wystawił rezerwowych skład (Surma wszedł na boisko w drugiej połowie). Poza tym grał on (nie licząc kartkowej pauzy na początku obecnego sezonu) zawsze i wszędzie. W Bełchatowie jego obowiązki wypełniał Bajić i zagrał podobnie jak Surma w ostatnich meczach, czyli bezbarwnie. Owszem miał kilka ważnych przechwytów (chociażby przy golu na 3:1), ale w ofensywie nie istniał. Podobnie zresztą jak jego kolega ze środka pomocy Levon Hajrapetjan. Gospodarze totalnie zdominowali środek pola, a Lechia okazje do zdobycia gola zawdzięczała tylko i wyłącznie pojedynczym przebłyskom Abdou Razacka Traore, Pawła Nowaka i Jakuba Koseckiego. Ta zmiana (Surmy na Bajicia) również nie wydaje się więc kluczowa. W ogóle poziom gry zespołu nie uległ radykalnej poprawie, wciąż widać ogromne braki. Zmieniły się tylko trochę akcenty (zamiast prób dłuższego utrzymywania się przy piłce, uważna defensywa i szybkie kontrataki).

Lechia, Arka, Prokom, Atom, Lotos... - sportowe Trójmiasto na Facebooku! plus jeden? »


Wydaje się, że celem Janasa tak naprawdę było wysłanie do zespołu jasnego przekazu: w moim zespole nie ma "świętych krów", na ławce rezerwowych albo trybunach może usiąść każdy, nawet klubowy symbol. Przy okazji szkoleniowiec Lechii dyskretnie wypłukuje z zespołu pierwiastek zagraniczny, z każdym meczem obcokrajowców jest w składzie coraz mniej. W debiucie Janasa (z Cracovią), zagrało ich sześciu (w tym pięciu w podstawowym składzie), z Bełchatowem czterech (trzech od pierwszej minuty), a w poprzednim z Podbeskidziem tylko trzech (dwóch w pierwszej "jedenastce"). To też czytelny sygnał na kogo chce stawiać w końcówce sezonu. Końcówce trudnej, bo skazywany na pożarcie ŁKS Łódź wciąż liczy się w walce o utrzymanie. Z peletonu na dobre odpadła na razie tylko Cracovia.

Więcej o:
Komentarze (3)
Rewolucja trenera Lechii Gdańsk Pawła Janasa na wagę utrzymania?
Zaloguj się
  • alvaroodys

    Oceniono 1 raz 1

    LECHIA STRACIŁA TUSKA;)

    golasso.pl/donald-tusk-fanem-cracovii-spiewa-jej-hymn,artykul.html?material_id=4f794e49b564dabc2f000000

  • Gość: gościu

    Oceniono 1 raz -1

    Lechia wygrała 1 mecz. Dalej jest to kandydat do spadku, ja wiem, że Wy będziecie pisać o tej Lechii nawet jak będzie w 3 lidze, ale nie nazywajmy jednego wygranego meczu rewolucją. Czysty przypadek, że po odsunięciu paru zawodników udało się wygrać. A Janas przecież już od paru meczy jest w Gdańsku, więc Jego rewolucja już trwa.

  • Gość: ggg

    Oceniono 1 raz -1

    nie wiem czy ten wynik to efekt rewolucji w sklaadzie czy moze dziwnego zbiegu okolicznosci, ze Lechia, na codzien grajaca na PGE Arenie, teraz grala z PGE GKS. I mowilo sie wczesniej, ze PGE od nowego sezonu moze bardziej wejsc w Lechie.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX