Sport.pl

Walne zgromadzenie akcjonariuszy Lechii Gdańsk S.A. Kto nowym prezesem Lechii?

W czwartek odbędzie się nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy Lechii Gdańsk S.A. Choć wokół klubu atmosfera jest bardzo gęsta konkretnych decyzji póki co spodziewać się nie należy. Na to przyjdzie czas po sezonie.
Czynnikiem determinującym wszystkie działania będzie rezultat piłkarzy na koniec sezonu. W przypadku spadku do I ligi przez klub prawdopodobnie przejdzie tornado, które wymiecie większość osób zarządzających klubem - z inwestorem większościowym Andrzejem Kucharem na czele - a także niemal wszystkich zawodników. Nie wiadomo jak zachowa się główny sponsor Lotos S.A. i jak w I-ligowych warunkach funkcjonować będzie połączenie Lechia - PGE Arena. W najczarniejszym scenariuszu możliwa jest nawet upadłość Lechii S.A., która już teraz generuje kilkunastomilionowe długi, a po odcięciu finansowania z telewizji Canal+ i Lotosu byłoby jeszcze gorzej.



Póki co piłkarze ambitnie walczą o utrzymanie i mimo trudnej sytuacji w tabeli mają na to realną szansę. Wciąż trzeba więc rozpatrywać wariant optymistyczny. Odpowiedzi na pytania co wydarzy się po sezonie raczej w czwartek nie otrzymamy. Nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy będzie bardziej dyskusją, być może momentami ostrą, ale bez większych konkretów. Wiadomo, że od dłuższego czasu wśród akcjonariuszy mniejszościowych (tzw. strażników pieczęci) jest grupa "buntowników" dążących do zmian w zarządzie, a także pozbycia się z klubu Kuchara. Ten cały czas przekonuje, że nie zamierza pozbywać się swoich udziałów (o czym jest głośno od kilku miesięcy i na pewno jest coś na rzeczy), mało tego zwrócił się do akcjonariuszy mniejszościowych z propozycją wykupienia ich akcji z dziesięciokrotnym przebiciem! Przypomnijmy, że jedna akcja kosztowała 5 tys. zł, teraz można by więc za nią otrzymać 50 tys. zł. Według informacji "Gazety" propozycji tej nie przyjął żaden z "buntowników", o co pewnie chodziło Kucharowi najbardziej. Wówczas miałby argument, że tak naprawdę dobro klubu nie jest dla nich najważniejsze i za kilka złotych są w stanie pozbyć się swoich akcji. Jak udało nam się dowiedzieć, do Kuchara z chęcią odsprzedania akcji zgłosił się tylko jeden z akcjonariuszy mniejszościowych, ale nie związany z grupą "buntowników" (jest ich ok. 25-30).

Otwartą pozostaje również kwestia nowego prezesa, który zastąpi po zakończeniu sezonu abdykującego Macieja Turnowieckiego. Jeśli zachowany zostanie stary układ, głównym kandydatem jest Bartosz Sarnowski - radca prawny, mniejszościowy udziałowiec Lechii związany z klubem od wielu lat, prezes Akademii Piłkarskiej Lechii Gdańsk. Swojego kandydata wciąż nie mają "buntownicy", gdyż ich naturalny kandydat Dariusz Krawczyk nie jest zainteresowany tą funkcją. - Najpierw musielibyśmy dokładnie przejrzeć wszystkie dokumenty i zorientować się w aktualnej sytuacji spółki. Nikt z nas nie chce wdepnąć na minę, nie wiadomo co czai się w tych papierach - mówi jeden z "buntowników".

Więcej o:
Komentarze (2)
Walne zgromadzenie akcjonariuszy Lechii Gdańsk S.A. Kto nowym prezesem Lechii?
Zaloguj się
  • tom-mon

    Oceniono 8 razy 6

    Jeżeli nowym prezesem zostanie Sarnowski, to będzie ten sam syf co był - a może nawet gorzej. Sarnowski jest prezesem Akademii, która jest opanowana przez cwaniaczków skorych do robienia bokiem kasy, a nie nastawiona na scouting z prawdziwego zdarzenia. Wiem, co mówię, bo widzę na własne oczy, jak się "uwala" młodych piłkarzy, bo nie mają układów lub kasy. Przykład? Żeby dostać się do Akademii, dzieciak musi przejść przez Szkółkę Lechista, która jest sp. z o.o. - przedsięwzięciem czysto komercyjnym. Nikt nie wie, jakie są kryteria przejścia, kiedy to nastąpi - po prostu, wysyłaj dzieciaka i płać. Dalej, mali zawodnicy Szkółki nie grają w turniejach, raz od wielkiego dzwonu sparing z Akademią z danego rocznika - kiedy mają się ograć? Jaką motywację mają tacy mali zawodnicy? - nie wiedzą, po co trenują, nie mają możliwości konfrontować swoich umiejętności z innymi drużynami. Totalna bzdura.
    A ten łysy konus Bocheński - dyr. Akademii - pozwala sobie wydzierać się na 8-9-letniego chłopaczka, że nie ma prawa jechać na obóz piłkarski i trenować na nim w sprzęcie Adidasa, bo Akademia ma umowę sponsorską z Jako. Jak tak jest, to niech da chłopakowi sprzęt Jako, a nie czepia się dzieciaka.
    Myślę, że Turnowiecki jest kozłem ofiarnym bandy kolesiów, którzy mają Lechię w czterech literach i tylko próbują odpowiednio się ustawić, żeby napychać kieszenie. A Kuchar swoimi ludźmi sankcjonuje taki układ.

    Niech grupa tzw. buntowników - razem np. z Lwami Północy - zorganizuje wykup udziałów Kuchara przez kibiców Lechii - jak każdy z nas zainwestowałby 100-300 zł w akcje klubu, założę się, że znalazłoby się dostatecznie dużo ludzi, żeby w sumie zebrać kasę wystarczającą na wysłanie tych cwaniaczków na księżyc i zatrudnienie managementu z prawdziwego zdarzenia. Właścicielami klubu byliby wówczas kibice - ludzie, którym na klubie zależy i szybko ukróciliby układy rodem z komuny.

  • tomek9671

    Oceniono 6 razy -4

    Po sezonie jedynym działaniem będzie uroczyste zgłoszenie upadłości spółki, co jest z równoważne niestety z końcem piłki nożnej w Gdańsku na poziomie ekstraklasy na długie lata.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX