Kapitan Lechii Gdańsk Łukasz Surma: To Śląsk Wrocław powinien cieszyć się z remisu

Piłkarze Lechii Gdańsk po raz kolejny nie potrafili wygrać na PGE Arenie. W niedzielę biało-zieloni zremisowali ze Śląskiem Wrocław 1:1, choć przez większość czasu to oni byli zespołem dominującym i w opinii samych piłkarzy Lechii to oni powinni sięgnąć w tym spotkaniu po trzy punkty. Potwierdza to kapitan Lechii Łukasz Surma
Kapitan Lechii podkreślał przede wszystkim poprawę stylu gry w porównaniu z poprzednimi spotkaniami gdańskiej drużyny. - Napawa optymizmem to, że w ostatnich 20 minutach wbiliśmy Śląsk w ich pole karne, choć szkoda, że takich sytuacji brakowało na początku meczu. Graliśmy również uważnie w obronie, by nie nadziać się na kontrę wrocławian i nie stracić bramki - zaznaczył Surma.

Piłkarze Śląska podkreślali po spotkaniu, że remis to sprawiedliwy wynik. Gol zdobyty przez Adama Dudę powinien zostać uznany, ale z kolei bramka, którą zdobył Jakub Wilk padła ze spalonego. - Myślę, piłkarze Śląska powinni cieszyć się, że udało im się osiągnąć remis. Chociażby to, ile pracy miał Marian Kelemen świadczy o naszej przewadze. Sądzę, że wrocławianie powinni zaakceptować ten wynik, a nie szukać usprawiedliwienia wskazując na spalonego. Jeśli już rozpatrywać , czy ten rezultat jest sprawiedliwy, to według mnie to remis z wyraźnym wskazaniem na Lechię - przyznał kapitan Lechii, który odniósł się również do zachowania kibiców biało-zielonych. Część fanów Lechii mocno wygwizdała Abdou Razacka Traore i Deleu. - Na pewno nie była to jakaś zorganizowana akcja, a raczej jednostkowe wybryki. Niemniej jednak takie sytuacje nie powinny mieć miejsca - stwierdził Surma.