Sport.pl

Właściciel Lechii Gdańsk Andrzej Kuchar: Zygmunt Solorz liczy w miliardach, ja w milionach

- Na miejscu działaczy Lechii też wolałbym Zygmunta Solorza niż Andrzeja Kuchara. Przede wszystkim ze względu na możliwości kapitałowe - mówi właściciel Lechii Gdańsk Andrzej Kuchar.
Dla kibiców Lechii osoba głównego akcjonariusza spółki - Kuchara, to symbol całego zła, które dzieje się w gdańskim klubie. Fani biało-zielonych uważają, że jego działania szkodzą klubowi i drużynie i w niewybrednych słowach domagają się jego wycofania z Lechii. - Wcale im się nie dziwię - odpowiada Kuchar.

Podczas niedzielnego meczu ze Śląskiem Wrocław kibice Lechii znów w wulgarny sposób wyrażali się o Kucharze, żądając jego ustąpienia. Kuchar w wywiadzie udzielonym TVP Gdańsk mówi: - Gorzej, gdy takie hasła wznoszą ludzie, którzy nie są kibicami. A takie rzeczy też się często zdarzają. Chciałbym jednak zaznaczyć, że gdybyśmy w 2009 r. nie zaangażowali się kapitałowo w Lechię, to drużyna, zgodnie z ówczesnym prawem, nie zostałaby dopuszczona do rozgrywek ligowych [spółka miała długi] - dodaje akcjonariusz Lechii, który po wycofaniu się Zygmunta Solorza [mówiło się, że to on ma przejąć Lechię] zainwestował w gdański klub. - Na miejscu działaczy Lechii też wolałbym Zygmunta Solorza niż Andrzeja Kuchara. Przede wszystkim ze względu na możliwości kapitałowe. Ja mogę liczyć w milionach, a pan Solorz w miliardach. Uważam jednak, że wciąż mamy pomysł na to, żeby w Gdańsku zbudować profesjonalny klub piłkarski z prawdziwego zdarzenia - zaznacza Kuchar.

Na razie jednak Lechia ma sporo problemów. Jednym z nich jest stadion PGE Arena, który zamiast przynosić zyski, generuje duże koszty. W dodatku spółka Lechia-Operator, która miała zarządzać obiektem, nie podołała temu zadaniu i teraz PGE Arena przeszła pod skrzydła spółek miejskich.



- Lechia-Operator przystąpiła do przetargu na zarządzanie PGE Areną tylko i wyłącznie dlatego, że miała za sobą dwóch poważnych partnerów - firmę SportFive i HSG Zander. SportFive wycofała się jednak ze współpracy ze względu na opóźnienia w przekazaniu stadionu. HSG Zander z kolei zobowiązała się do udzielenia kredytu w wysokości miliona Euro i w ramach tego kredytu Lechia-Operator miała "przeżyć" pierwszy rok funkcjonowania na PGE Arenie. Spółka HSG Zander, mimo podpisania listu intencyjnego, nie wywiązała się ze swojego zobowiązania. Lechia-Operator została więc pozostawiona sama - wyjaśnia Kuchar. - Dobrze stało się jednak, że miasto Gdańsk poczuło się również odpowiedzialne za tę sytuację i wyciągnęło do Lechii-Operator rękę i próbuje wyjść z tej patowej sytuacji - dodaje główny inwestor Lechii.

Sporo kontrowersji wywołała również sprawa pozyskiwania dochodów z dnia meczów. Według Kuchara kibice zostawiają na stadionie mniej pieniędzy, niż powinno to wystarczać do płynnego funkcjonowania klubu. Kibice nie zgadzają się z tym zarzutem i nie godzą się na to, by finansowanie Lechii spadło wyłącznie na ich barki.

- W modelowym funkcjonowaniu klubu pieniądze pozyskiwane są z trzech źródeł - z praw telewizyjnych, praw marketingowych i z przychodu z dnia meczu. W tym ostatnim punkcie mamy największy deficyt. Przyczyn tutaj jest wiele. Okazało się, że system płatności bezgotówkowej wywołał największe zamieszanie. Nie zwalam jednak winy na kibiców. Myślę, że gdybyśmy to wszystko lepiej zorganizowali, być może przychody z dnia meczu byłyby większe. Być może trzeba pomyśleć nad możliwością płatności gotówką, czy wprowadzeniem tylko jednego rodzaju karty kibica - wyjaśnia Kuchar.

Wywiad z Andrzejem Kucharem można zobaczyć na stronach TVP Gdańsk

Więcej o:
Komentarze (7)
Właściciel Lechii Gdańsk Andrzej Kuchar: Zygmunt Solorz liczy w miliardach, ja w milionach
Zaloguj się
  • titoortizufc

    Oceniono 14 razy 2

    LECHIA TO MY , LECHIA TO MY !!!
    A NIE KUCHAR I JEGO PSY !!!

    Panie Kuchar najpierw sie inwestuje następnie wyciąga miliony
    za darmo nic nie ma

  • rezun-one

    Oceniono 1 raz 1

    Jeśli chcę zaoszczędzić pieniądze idę na mecz Lechii.
    Na tym stadionie nie sposób wydać oficjalnych w Polsce środków płatniczych.
    Człowiek siedzi tam jak w kraju, gdzie wszystko kupuje się za muszelki, bezwartościowe
    po opuszczeniu tego terenu.

  • 2801gorski

    Oceniono 1 raz 1

    Znanym 'pomysłem na Klub' pana Kuchara jest finansowanie go poprzez POŻYCZANIE Lechii pieniędzy. No i cała śmietanka polskich szkoleniowców: Kafarski, Ulatowski, Janas (którego każda drużyna traciła masę punktów). Nic więc dziwnego, że już na Lechię zwyczajnie nie chce się chodzić, nie chce się oglądać zgrai przypadkowych kopaczy z youtube'a, w której nie ma się z kim identyfikować (no, może poza Surmą).
    Obyśmy nie spadli

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX