Sport.pl

Marcin Kaczmarek z Widzewa Łódź: Chciałbym, żeby Lechia Gdańsk się utrzymała

Marcin Kaczmarek przez ponad dwa sezony reprezentował w ekstraklasie barwy Lechii Gdańsk. Teraz jest piłkarzem Widzewa Łódź i w sobotę zagra przeciwko swojej byłej drużynie. Kaczmarek chciałby żeby jego były klub utrzymał się w ekstraklasie, choć sam nie zamierza ułatwiać Lechii tego zadania
Widzew jest obecnie na dziesiątym miejscu i z 35 punktami już zapewnił sobie pozostanie w ekstraklasie na kolejny sezon. Ten fakt sprawia, że w ostatnich trzech kolejkach łodzianie, w odróżnieniu od Lechii, mogą już grać na luzie. - Chcemy jednak wygrywać nadal. Zostały trzy mecze i zależy nam, aby jak najlepiej się zaprezentować - mówi Kaczmarek w wywiadzie udzielonym Polsce Dziennikowi Bałtyckiemu. Od postawy Widzewa w meczu z Lechią zależeć będzie, który z zespołów pożegna się z ekstraklasą. Jeśli biało-zieloni wygrają w Łodzi, a swój mecz przegrają Cracovia i ŁKS, wówczas te dwie ostatnie drużyny spadną do I ligi. - Tak to się ułożyło. Cracovia i ŁKS liczą na Widzew. Gramy z Lechią i na pewno dużo zależy od wyniku tego meczu. Cracovia i ŁKS same muszą wygrać trudne mecze, ale będą też patrzeć na nas - zaznacza Kaczmarek, który zaprzecza plotkom, że Widzew ulgowo potraktuje mecz z Lechią, by przyłożyć się do spadku ŁKS. Gra ŁKS w I lidze mogłaby oznaczać w przyszłym sezonie więcej pieniędzy z kasy miasta dla Widzewa. - Nie zastanawiałem się nad tym. Koncentrujemy się tylko na grze. Chciałbym, żeby ŁKS się utrzymał. Fajnie mieć w mieście dwa kluby w ekstraklasie. No i derby - mówi były gracz Lechii. Biało-zielonym Kaczmarek również życzy pozostanie w ekstraklasie. - Grałem przeciwko ŁKS, w sobotę zagram z Lechią, potem w Kielcach. To moje byłe klubu. Życzę i ŁKS i Lechii utrzymania, choć wiem, że to nie jest możliwe. Kto rozegra lepiej końcówkę sezonu, ten się będzie cieszył. Kibicuję tak samo łodzianom i gdańszczanom - kończy Kaczmarek.

Pełna treść wywiadu z Marcinem Kaczmarkiem TUTAJ



Więcej o: