Sport.pl

Łukasz Surma z Lechii Gdańsk: Widzew nam nie odpuścił. Wręcz przeciwnie

Piłkarze Lechii Gdańsk pokonali w sobotę na wyjeździe Widzew Łódź 1:0. Nie brakuje głosów, że łodzianie ulgowo potraktowali spotkanie z Lechią, czym zaszkodzili swojemu lokalnemu rywalowi - ŁKS. Z takimi opiniami nie zgadza się kapitan biało-zielonych Łukasz Surma
Wygrana Lechii w meczu z Widzewem znacznie zwiększyła szanse gdańszczan na pozostanie w ekstraklasie. Nad będącym w strefie spadkowej ŁKS (łodzianie zremisowali w sobotę z Ruchem Chorzów 2:2) biało-zieloni mają już pięć punktów przewagi. Po meczu z Widzewem pojawiły się spekulacje, że łodzianie celowo "odpuścili" mecz z Lechią, by przyczynić się do spadku ŁKS do I ligi. Wówczas Widzew, jako jedyny łódzki klub w ekstraklasie, mógłby liczyć na większe dotacje z kasy miasta. Innego zdania jest jednak kapitan Lechii. - Nie odnoszę wrażenia, aby łodzianie "odpuścili" ten mecz. Wręcz przeciwnie - mówił po spotkaniu Surma. - Na nasze szczęście po akcji Marcina Kaczmarka sędzia odgwizdał spalonego. W drugiej połowie Widzew także przycisnął. Wcale łatwo nie było, ale ważne, że wygraliśmy. Przez cały sezon się męczyliśmy, a teraz odetchnęliśmy z ulgą - podkreślił kapitan Lechii.

CZY WIDZEW "ODPUŚCIŁ" MECZ Z LECHIĄ?Sportowe Trójmiasto na Facebooku! Plus jeden? »


Więcej o:
Komentarze (2)
Łukasz Surma z Lechii Gdańsk: Widzew nam nie odpuścił. Wręcz przeciwnie
Zaloguj się
  • oklodz61

    Oceniono 4 razy -2

    Odetchniesz w ....I lidze!

  • www1908

    Oceniono 7 razy -3

    Surma chyba sam nie wierzysz w "swoje" słowa.Nie trzeba byc śledczym,zeby wysnąć wniosek o odpuszczeniu meczu przez wstydzew.Wstydzewski charakter czyli brak charakteru.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX