Wychowanek Lechii Gdańsk Adam Duda: Szanuję kibiców i kocham ten klub

- Tutaj jest moje miasto, tutaj jest moja rodzina, bardzo szanuję i lubię tych kibiców, kocham ten klub, dlatego mam nadzieję, że uda mi się zostać jak najdłużej - mówi portalowi lechia.gda.pl napastnik Lechii Gdańsk Adam Duda.
Duda ma dopiero 21 lat, ale w Lechii trenuje już pięć lat. Najpierw w juniorach, potem w zespole Młodej Ekstraklasy, a ostatnio zapukał do drzwi pierwszego zespołu i wiosną zdążył nawet zadebiutować w ekstraklasie. - Od dziecka moim marzeniem było, żeby grać w tym klubie. Kiedy dostałem szansę po prostu robiłem wszystko, żeby jak najlepiej ją wykorzystać i cały czas wierzyłem, że z tygodnia na tydzień będzie lepiej - mówi Duda w wywiadzie udzielonym portalowi lechia.gda.pl. - Muszę się na razie cieszyć z tego, że grałem tyle, a nie troszkę więcej, choć bardzo bym chciał - dodaje.

Duda ma szansę na pierwszy skład w przyszłym sezonie? oceń na Facebooku Trojmiasto.sport.pl! Plus jeden? »


Młody napastnik zdobył nawet dla Lechii bramkę w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław (1:1), która jednak nie została uznana. Sędzia założył, że w tamtej akcji Ivans Lukjanovs (odgrywający piłkę Dudzie) faulował Dariusza Pietrasiaka. - Był smutek i niedosyt, moim marzeniem było, żeby na gdańskim stadionie, przy tych kibicach taką bramkę strzelić. Strzeliłem. Sędzia podjął taką decyzję, a nie inną. Ja ją muszę zaakceptować - wspomina Duda, który przy okazji deklaruje głębokie przywiązanie do biało-zielonych barw. - Tutaj jest moje miasto, tutaj jest moja rodzina, bardzo szanuję i lubię tych kibiców, kocham ten klub, dlatego mam nadzieję, że uda mi się zostać jak najdłużej - kończy Duda.