Sport.pl

W Lechii Gdańsk czeski film. Czy będzie zmiana właściciela?

Wokół Lechii od kilku tygodni wytworzyła się atmosfera czeskiego filmu, czyli nikt nic nie wie. Nie wiadomo kto będzie trenerem i jacy piłkarze wzmocnią zespół, ale najważniejsza kwestia jest w tej chwili inna: czy zmieni się właściciel?
Udziałowiec większościowy Lechii Andrzej Kuchar od wielu miesięcy zarzeka się, że nie ma tematu sprzedaży jego akcji, choć potencjalnych nabywców nie brakowało (Józef Wojciechowski, firma Drutex). Kilka dni temu "Dziennik Bałtycki" podał informację, że propozycję kupna złożył mu z kolei niemiecki milioner Franz Josef Wernze. W odpowiedzi Kuchar w specjalnym oświadczeniu poinformował "że nie zamierza komentować kolejnych, powielanych bez sprawdzenia, plotek na temat rzekomej sprzedaży akcji Lechii Gdańsk SA. Tym bardziej, że w podobnych przypadkach w niedalekiej przeszłości, mimo wielu zaprzeczeń, media i tak powielały kolejne rewelacje dotyczące rzekomych inwestorów, zainteresowanych Klubem. Do dziś żadna z tych informacji nie znalazła potwierdzenia w rzeczywistości".

CZY ANDRZEJ KUCHAR SPRZEDA W NAJBLIŻSZYM CZASIE SWOJE UDZIAŁY W LECHII? oceń na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Swoje trzy grosze postanowili dorzucić też akcjonariusze mniejszościowi, którzy zdecydowanie sprzeciwiają się pozostaniu Kuchara w klubie i wespół z miastem gotowi byliby przejąć pakiet większościowy. W związku z tym wystosowali otwarty list, w którym zdecydowanie krytykują działania właściciela Lechii i domagają się sprzedaży przez niego swoich udziałów. Jednak póki co list nie został udostępniony mediom. Dlaczego?

- Poprosił nas o to sam pan Kuchar - mówi nam jeden z akcjonariuszy mniejszościowych. - Z tego co wiem jest on gotowy podjąć negocjacje w sprawie sprzedaży swoich udziałów. Według mnie sprawa jest już przesądzona. Kuchar chce odejść z klubu, pozostaje tylko kwestia ceny - dodaje nasz informator.

Nieoficjalnie mówi się, że swoje udziały Kuchar wycenia na ok. 15 milionów zł. Jednak czy rzeczywiście chce je sprzedać? To wie tylko on sam.

W tej sytuacji na dalszy plan schodzą dywagacje na temat nowego trenera Lechii, choć podobno w grze zostało już tylko trzech kandydatów: Dariusz Kubicki, Kazimierz Moskal i Jacek Zieliński. Ostateczna decyzja ma zapaść do końca tygodnia, choć biorąc pod uwagę zamieszanie jakie panuje w klubie, tego również nie można być pewnym.

Więcej o: