Sport.pl

Jak wyrwać Lechię Gdańsk z rąk Andrzeja Kuchara?

Wszystko wskazuje na to, że dni Andrzeja Kuchara jako głównego udziałowca Lechii Gdańsk są policzone. Wrocławski biznesmen oficjalnie wystąpił do prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza z propozycją odsprzedania większościowego pakietu akcji spółki. Taka decyzja cieszy mniejszościowych udziałowców
Choć do niedawna Kuchar stanowczo podkreślał, że nie zamierza pozbywać się swoich akcji, to jednak ostatecznie zmienił zdanie. Być może pod wpływem listu, który mniejszościowi akcjonariusze wystosowali do Kuchara z żądaniem wycofania się z Lechii. - Cieszymy się z takiej jego decyzji - mówi trójmiasto.sport.pl jeden z mniejszościowych udziałowców. - Widać wyraźnie, że pan Kuchar jest już zmęczony sytuacją, która wytworzyła się wokół Lechii. Gdy przychodził do Gdańska to obiecywał nam złote góry. Wspaniałą drużynę, klasowych piłkarzy i budżet na poziomie 60-70 milionów zł. Wreszcie miało się ziścić nasze marzenie o "Wielkiej Lechii". Tymczasem z tych planów zostało jedno wielkie rozczarowanie. Dlatego nie było sensu brnąć dalej w ten chory układ - dodaje.

Lechia w miejskich rękach to dobry pomysł? oceń na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


Wykupienie akcji z rąk Kuchara nie będzie jednak wcale takie łatwe. Miasto musiałoby wyłożyć ponad 10 milionów złotych (10 milionów 700 tys. zł to wartość pakietu akcji). Do tego dochodzi również konieczność spłaty długów Lechii wobec Kuchara, które wynoszą ok. 11 milionów. To stanowczo zbyt wysoka cena jak na miejską kieszeń. A trzeba pamiętać o tym, że nowy właściciel musi również wyłożyć pieniądze na bieżącą działalność klubu w nowym sezonie. Dlatego też miasto szukać będzie wśród firm chętnych na przejęcie Lechii. Na razie powołana została rada sponsorów Lechii, w skład której wejść mają prezesi Grupy Lotos, PGE i Energi. - Model oparcia Lechii na finansowaniu ze spółek miejskich, czy tych z udziałem skarbu państwa nie jest idealny. Można go jednak zaakceptować jako rozwiązanie tymczasowe - przekonuje jeden z akcjonariuszy mniejszościowych. - Jako akcjonariusze mniejszościowi nie dysponujemy aż taką kwotą, by móc utrzymać Lechię w dłuższej perspektywie. Najlepiej by było, gdyby klub powierzyć w ręce prywatnego inwestora, ale takiego, któremu naprawdę zależy na stworzeniu w Gdańsku klasowej drużyny. Kogoś na wzór Józefa Wojciechowskiego, któremu co prawda nie wyszło z Polonią Warszawa, ale widać, że ma on duże ambicje, by osiągnąć w piłce sukces - podkreśla udziałowiec. - Na chwilę obecną najważniejsze jest jednak wyrwanie Lechii z rąk Kuchara. Korzystając ze środków od sponsorów, a także od Canal + jesteśmy w stanie zbudować drużynę, która jest w stanie zająć miejsce w pierwszej ósemce ekstraklasy. Potrzeba nam zawodników z charakterem i szkoleniowca, który zbuduje z nich zespół. Coś na kształt Korony Kielce z ubiegłego sezonu. Może będzie ciut biedniej, ale przynajmniej będzie to klub ludzi, którym na Lechii zależy - dodaje.

Więcej o:
Komentarze (2)
Jak wyrwać Lechię Gdańsk z rąk Andrzeja Kuchara?
Zaloguj się
  • tom-mon

    0

    jak wykupić kuchara:

    ZRZUTA 50 000 kibiców x 200 zł = 10 mln zł
    sponsor tytularny 10-15 mln zł na 3 lata
    do tego dochodzą pieniądze z Canal+
    kuchar dostanie 15 mln max i tak będzie szczęśliwy
    co zostanie górką, będzie na bieżące potrzeby

    miasto przejmuje tymczasowo opiekę nad klubem (żeby była płynność) i szuka inwestora, który wniesie kasę i podwyższy kapitał

    co dostaje inwestor:
    klub z tradycjami i kibicami w całej Polsce Północnej
    drużynę grającą w Ekstraklasie
    zajefajny stadion do dyspozycji

    jeżeli będzie wiedział, że piłka nożna to nie buda z frytkami, to:
    inwestor zarobi (możliwości jest masa, nie same kiełbaski i bilety - ekipa kuchara nic nie robiła w tym kierunku, tylko biadoliła i wyciągała łapska do miasta)
    piłkarze dostaną godziwe pieniądze
    kibice będą szczęśliwi

  • tom-mon

    0

    jak wykupić kuchara:

    ZRZUTA: 50 000 kibiców x 200 zł = 10 mln zł
    sponsor tytularny (niech będzie przez 2-3 lata Lotos Lechia albo PGE Lechia Gdańsk) - 10-15 mln zł
    Canal+ - kilka baniek za prawa TV
    jest budżet
    miasto może jeszcze dorzucić nieco kasy jako nieoprocentowaną pożyczkę, żeby było na podtrzymanie płynności

    wtedy szukamy inwestora, tyle, że nie jako żebraki, tylko oferujemy:
    klub z tradycjami i dużą bazą kibiców
    drużynę w Ekstraklasie
    zajefajny stadion

    jeżeli inwestor będzie łebski i będzie wiedział, że piłka nożna to nie buda z frytkami, to:
    on zarobi
    piłkarze zarobią
    a kibice będą szczęśliwi

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX