Sport.pl

Przychodzi Kuchar do Adamowicza. Lechia na sprzedaż za grube miliony!

Andrzej Kuchar, właściciel Lechii, zaproponował miastu odkupienie udziałów w spółce. Chce za nie 10,7 mln zł. - To cena zbyt wygórowana - odpowiada prezydent Gdańska. A przecież klub jest jeszcze winny 11 mln firmie powiązanej z Kucharem
Propozycję Andrzej Kuchar złożył kilka dni temu. Prezydent Paweł Adamowicz poinformował o tym w trakcie czwartkowych obrad gdańskiej rady miasta.

- Mniejszościowi akcjonariusze Lechii Gdańsk S.A. zwrócili się do mnie z prośbą o mediacje, a właściciel klubu Andrzej Kuchar zaproponował kupno swojego pakietu, który wynosi 10 mln 700 tysięcy akcji, na 15 mln, które stanowią całościowy kapitał spółki - przyznał w czwartek Paweł Adamowicz. - Z kolei wierzytelność Wrocławskiego Centrum Finansowego, powiązanego z panem Kucharem, wobec Lechii wynosi 11,4 mln zł, a wymagana jest na dzień 31 grudnia 2013 r.

Prezydent Adamowicz poinformował jednocześnie, że powołana została rada sponsorów Lechii Gdańsk, w której skład - oprócz miasta - weszły Lotos, PGE i Grupa Energa.

- Rozpocząłem również rozmowy z przedstawicielami wielu firm, ale nikt na chwilę nikt obecną nie jest zainteresowany zainwestowaniem w Lechię - dodał prezydent Gdańska.

Cena podyktowana przez Kuchara jest dość zaskakująca, bo biznesmen swoje udziały kupił na początku 2009 r. za zaledwie ok. miliona złotych.

Czy Kuchar powinien sprzedać miastu Lechię? oceń na Facebooku Trojmiasto.Sport.pl! +1? »


- Koszt zakupu akcji jest zdecydowanie wygórowany - mówi w rozmowie z "Gazetą" prezydent Paweł Adamowicz. Zwraca też uwagę, że miasto nie ma możliwości dokładnego poznania Sportowej Spółki Akcyjnej, czyli przejrzenia jej finansów. - Dlatego do zakupu akcji namawiam sektor prywatny. Miasto ma w tej chwili wiele pilniejszych potrzeb.

Do sprzedania swoich udziałów mieli namawiać Kuchara mniejszościowi udziałowcy. Na dniach mamy poznać ich list otwarty w tej sprawie. Jednocześnie zwrócili się do prezydenta miasta z prośbą o pomoc.

- Deklaruję, że miasto nie zamierza wycofać się ze sponsorowania Lechii - zapewnił wczoraj Paweł Adamowicz. - W dalszym ciągu też będzie czyniło starania o zdobywanie dla klubu nowych sponsorów. Zwracam się z apelem do ludzi biznesu zarówno z Gdańska, jak i Pomorza: spróbujcie zastanowić się nad możliwością wspólnego wykupienia akcji Andrzeja Kuchara.

Od kilku miesięcy mówi się o potencjalnych kupcach - tajemniczym niemieckim inwestorze, firmie Drutex czy właścicielu Polonii Warszawa Józefie Wojciechowskim, który właśnie wycofuje się ze stołecznego klubu. Ale Kuchar wszystkie te informacje dementował.

Trzy lata temu, kupując Lechię, Andrzej Kuchar obiecywał, że - jeśli jego plany się powiodą, - w sezonie 2012/13 budżet klubu powinien wzrosnąć do 60-70 milionów złotych. Dochody miał zapewnić stadion (zarządzała nim spółka Lechia Operator) i 30-tysięczna frekwencja na meczach ligowych. Więcej kibiców zgromadziła jedynie inauguracja PGE Areny - mecz Lechii z Cracovią. Klubowi nie udało się sprzedać biletów wszystkim chętnym, choć kasy pracowały nawet jeszcze w trakcie meczu. Później było tylko gorzej. Z czasem zamiast zysków lawinowo rosły straty spółki, które przekroczyły pięć milionów złotych. W efekcie stadion wrócił do miasta - 100 procent udziałów w Lechii Operator przejęłą miejska spółka Gdańska Agencja Rozwoju Gospodarczego.

Więcej o: